Strona Główna > Publikacje > Biblioteki szkolne czy lokalne centra kultury?
Trochę na obrzeżach głównego nurtu zainteresowania mass mediów i samego środowiska nauczycielskiego miała miejsce w początkach września potyczka o los szkolnych bibliotek. Podczas prac nad zgłoszonym przez Związek Gmin Wiejskich projektem nowelizacji ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej powrócił pomysł resortu kultury uchylenia przepisów zakazujących łączenie bibliotek z innymi instytucjami kultury. Otworzyłoby to także furtkę do łącznie bibliotek szkolnych z publicznymi, a jeszcze dalej - tworzenie wielofunkcyjnych centrów kultury. Jednak 9 września 2009 r. sejmowa Komisja Nadzwyczajna „Przyjazne Państwo" odrzuciła projekt nowelizacji ustawy o bibliotekach. Bardzo pouczająca jest lektura protokołu z dyskusji na tym posiedzeniu. ( Dostępny w formie skróconej na stronie internetowej http://www.bibliotekawszkole.pl/ ) Stało się tak, między innymi, w wyniku ostrego sprzeciwu, obok Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, przedstawiciela Związku Nauczycielstwa Polskiego. Z inicjatywy tego Związku powstała w tej sprawie ekspertyza Biura Analiz Sejmowych. Z uwagi na fakt, iż treść owej opinii nie jest powszechnie znana, przytoczę jej najbardziej istotne dla omawianego tematu, fragmenty. I tak, o założeniach projektu czytamy tam: „Wprowadzone w projekcie nowelizacji ustawy o bibliotekach przepisy mają otworzyć drogę przekształceniom sieci bibliotecznej, polegającym na łączeniu bibliotek szkolnych i bibliotek publicznych. Oznacza to likwidację biblioteki szkolnej jako wewnętrznej jednostki w szkole. Celem tych przekształceń mają być głównie oszczędności samorządów lokalnych - organów prowadzących szkoły publiczne i publiczne biblioteki. Ważnym mechanizmem generującym oszczędności jest w tym rozwiązaniu fakt, że w powstałych placówkach nie byłoby obowiązku zatrudniania na warunkach określonych w Karcie Nauczyciela nauczycieli bibliotekarzy. Obok skutków finansowych jak to określono w uzasadnieniu „Oczekuje się, że przyjęcie ustawy pociągnie za sobą niewielkie pozytywne skutki społeczne związane z efektem synergii". Czyli projektodawca deklaruje pewną nadzieję na to, że powstałe po przekształceniach instytucje będą z powodzeniem a może nawet lepiej niż ich „składowe" biblioteki (skoro mowa o efekcie synergii) realizować cele i zadania zarówno bibliotek publicznych jak i szkolnych.[...] Projekt nie odnosi się też w żadnej mierze do zasad i warunków funkcjonowania placówek powstałych po przekształceniach, w tym np. wymogów co do kwalifikacji pracowników realizujących zadania związane ze wspieraniem realizacji szkolnych programów dydaktyczno wychowawczych w ramach powstałych „hybrydalnych„ bibliotek, zasad współpracy ze szkołą, lokalizacji placówki." W dalszej części dokumentu znajduje się analiza aktualnych podstaw prawnych, regulujących funkcjonowanie bibliotek szkolnych. Wynika z niej zaskakujący obraz „Można postawić tezę, że ramy prawne działania bibliotek szkolnych są określone dość ogólnie ... [...] Potwierdzeniem jej jest treść art. 67 Ustawy o systemie oświaty, z którego wynika, że szkoła publiczna powinna zapewnić uczniom możliwość korzystania z biblioteki. Można więc uznać, że w ustawie oświatowej zawarto jedynie lakoniczny przepis nie dający gwarancji, że w każdej szkole będzie funkcjonować biblioteka szkolna. Stąd twierdzenie , że „W prawie oświatowym nie ma jasnej definicji biblioteki szkolnej. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku dotyczącym zgodności z prawem uchwały Rady Gminy dotyczącej połączenia biblioteki szkolnej i filii biblioteki publicznej podjął próbą zdefiniowania biblioteki szkolnej stwierdzając, że „przez bibliotekę szkolną należy rozumieć: pracownię szkolną służącą realizacji programów nauczania i wychowania, edukacji kulturalnej i informacyjnej dzieci i młodzieży oraz kształceniu i doskonaleniu nauczycieli; a także realizacji potrzeb i zainteresowań uczniów biblioteki do kategorii „bibliotek szkolnych". Dalej napisano tam, że od tym względem bardziej jednoznaczny jest art. 22 ust 1. ustawy o bibliotekach, zgodnie z którym „biblioteki szkolne służą realizacji programów nauczania i wychowania, edukacji kulturalnej i informacyjnej dzieci i młodzieży oraz kształceniu i doskonaleniu nauczycieli i w tym celu w każdej szkole publicznej jest prowadzona biblioteka szkolna. W ustawie o bibliotekach dodano także nowelizacją z 27 lipca 2001 r. przepis wprost stanowiący, że biblioteki szkolne nie mogą być łączone z innymi bibliotekami i instytucjami kultury." Ekspertyza dała także odpowiedź na pytanie, czy regulacje zawarte w proponowanej nowelizacji są objęte umowami międzynarodowymi podpisanymi przez Polskę. Autorzy ekspertyzy stwierdzają, że: „Materia związana z organizacją i funkcjonowaniem bibliotek publicznych i szkolnych nie jest uregulowana w umowach międzynarodowych, podpisanych przez Polskę. Należy jednak podkreślić, że na forum organizacji międzynarodowych zrzeszających państwa czy też narodowe instytucje podejmowane są działania na rzecz wypracowywania i upowszechniania standardów funkcjonowania bibliotek. [...] W 2002 roku ukazał się dokument „Biblioteki szkolne. Wytyczne IFLA/UNESCO", który traktuje przede wszystkim o usługach bibliotecznych, procesach ich wykonywania, kwalifikacjach personelu, i zbiorach, które mają służyć osiąganiu celów szkoły, realizacji programu nauczania i jednocześnie przygotować użytkowników bibliotek szkolnych do życia w społeczeństwie informacyjnym. Zalecenia IFLA/UNESCO nie mają oczywiście charakteru obligatoryjnego, ale w założeniu służą opracowywania narodowych zaleceń, gdyż propagują aktualne sprawdzone i optymalne rozwiązania." Pozostaje jeszcze zacytować najważniejsze fragmenty Manifestu Bibliotek Szkolnych UNESCO: „Biblioteka szkolna dostarcza informacji i pomysłów, które są podstawą satysfakcjonującego funkcjonowania w społeczeństwie edukacyjnym. Wyposaża uczniów w umiejętność uczenia się przez całe życie i rozwija wyobraźnię, przygotowuje do roli odpowiedzialnych obywateli. [...]Personel biblioteki szkolnej udostępnia książki i inne źródła informacji, różnorodne pod względem treści, w formie tradycyjnej i elektronicznej, na miejscu i na zewnątrz biblioteki. Biblioteka szkolna gromadzi również podręczniki, pomoce naukowe i materiały metodyczne. Udowodniono, że gdy bibliotekarze i nauczyciele współpracują ze sobą w szkole w celu polepszenia umiejętności pisania, czytania, uczenia się, rozwiązywania problemów, umiejętności informacyjnych swoich wychowanków efekty są dużo lepsze niż w przypadku braku takiego współdziałania. [...]Biblioteka szkolna jest podstawą wszystkich długoterminowych działań związanych z upowszechnieniem umiejętności czytania, pisania, zdobywania informacji, kształcenia oraz rozwoju ekonomicznego, społecznego i kulturalnego. W gestii władz lokalnych, regionalnych i narodowych leży zapewnienie jej możliwości sprawnego działania oraz uwzględnienie jej interesów w stosownych zapisach prawnych. [...] Biblioteka szkolna jest integralną częścią procesu dydaktycznego." Wydawałoby się, że po pomyślnej dla szkolnych bibliotek decyzji z 9 września o odstąpieniu od dalszego procedowania nad tak kontrowersyjnym projektem, jedyne co może i powinno teraz nastąpić, to inicjatywa ustawodawcza strażnika interesu polskiej edukacji - Ministra Edukacji Narodowej - w sprawie projektu zmian w Ustawie o systemie oświaty, które to ostatecznie i jednoznacznie określiły status bibliotek szkolnych, jako integralnego elementu mikrosystemu edukacyjnego tego ogniwa oświaty. Niestety! Resort zajęty był w tym czasie lansowaniem swego, nie mniej kontrowersyjnego, rozporządzenia o nadzorze pedagogicznym, wręczaniem medali KEN kolegom-kombatantom pana Aleksandra Halla i całym szeregiem innych, zdaniem jego kierownictwa o wiele ważniejszych od obrony losów szkolnych bibliotek, zadań. Aż tu nagle... Aż tu nagle 12 października prasa doniosła, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odczekało do zakończenia Kongresu Kultury Polskiej i proponuje, powołując się na postulaty jego uczestników, uchylenie przepisów zakazujących łączenie bibliotek z innymi instytucjami kultury. Propozycja ta znalazła się w projekcie założeń do projektu nowelizacji ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz niektórych innych ustaw. Zamiary te są dlatego zaskakujące, gdyż tak jeszcze niedawno, podczas oficjalnych spotkań z ZNP, przedstawiciele Ministerstwa Kultury sprzeciwiali się łączeniu bibliotek i zapewniali, że resort Bogdana Zdrojewskiego nie planuje tu żadnych zmian w prawie. Kto więc ma rację? Czy obrońcy status quo - aby biblioteka pozostała ogniwem szkoły i zatrudniani tam bibliotekarze byli objęci regulacjami zatrudnienia i wynagradzania gwarantowanymi Kartą Nauczyciela, czy Związek Gmin Wiejskich, a jak się okazuje, także bardzo wiarygodne i chyba reprezentatywne dla ludzi kultury w Polsce grono uczestników Kongresu Kultury Polskiej? Czy słuszne są argumenty, na które powołuje się minister Zdrojewski, czy też rację maja związki zawodowe i stowarzyszenie bibliotekarzy? Czy nowelizacja zapisu, uniemożliwiającego łączenie bibliotek, w tym także szkolnych, z innymi podmiotami i tworzenie lokalnych ośrodków kultury jest ruchem we właściwym kierunku, bo pozwala na koncentrację sił, a zwłaszcza środków? Warto głębiej i nie partykularnie zastanowić się nad przyszłością tych tak zasłużonych dla podtrzymywania i upowszechniania dziedzictwa kultury narodowej, ale i światowej, placówek. Jak utrzymują zwolennicy tej radykalnej reformy, czyli autorzy raportu o finansowaniu i zarządzaniu kulturą, przygotowanego na Kongres Kultury Polskiej, „konieczne jest stworzenie spójnych rozwiązań systemowych w sferze kultury. Jak napisali, podstawą podziału środków publicznych nie powinien być status danego podmiotu, ale rodzaj i zakres wykonywanych przez niego zadań." Ciekawym i ważnym argumentem za lub przeciw takim integracyjnym rozwiązaniom byłoby zapoznanie się z efektami wdrażanego w latach 2004 - 2006 projekt „Internetowe Centra Informacji Multimedialnej". Na jego realizację zaplanowano 184 500 tys. PLN (z czego 46 125 tys. PLN pochodzić miało z budżetu państwa, a 138 375 tys. PLN miało być wkładem wspólnotowym z Europejskiego Funduszu Społecznego). Projektem tym zamierzano objąć 15 592 bibliotek w szkołach publicznych, 49 wojewódzkich bibliotek pedagogicznych oraz 273 biblioteki pedagogiczne będące ich filiami. Choć wiadomo, że projekt ten był kontynuowany także w latach następnych, trudno dziś znaleźć syntetyczną informacje o jego realizacji. Na stronie MEN znaleźć można jedynie bardzo rozbudowany, informacyjny materiał z 18.09.2008, ponowiony 16 czerwca 2009 roku. W zaistniałej sytuacji pozostaje jedynie obserwować rozwój zdarzeń, czujnie śledzić wszystkie kolejne ruchy władz w tej sprawie, wnikliwie studiować wszystkie argumenty za lub przeciw, w razie powstałego zagrożenia - wszcząć alarm i organizować skuteczne formy sprzeciwu, aby w ostatecznym rozrachunku zwyciężyła istota sprawy: stworzenie optymalnych warunków uczniom, nauczycielom, ale także wszystkim członkom społeczności lokalnych, dostępu do stale aktualizowanych zasobów literatury narodowej i światowej. Włodzisław Kuzitowicz Artykuł został opublikowany w Nr.43/2009 „Gazety Szkolnej" |