Strona Główna > Felieton > Cichy koniec roku szkolnego
Kogo dziś interesuję problem nauczycieli, z ich nieśmiałym, dwugodzinnym protestem i skromnymi postulatami płacowymi Piszę ten felieton w piątek 22 czerwca. Właśnie w większości polskich szkół dobiegają końca uroczystości zakończenia roku szkolnego. Najlepsi uczniowie odbierają nagrody i świadectwa „z paskiem", prawie wszyscy świadectwa promocyjne do wyższych klas. Jednak nie jest to, jak ongi bywało, temat z pierwszych stron gazet. Dzisiaj temat ten właściwie nie istnieje. Dla mass mediów jest to drugi dzień szczytu przywódców państw Unii Europejskie i „polska wojna o pierwiastek", a ze spraw krajowych - protest pielęgniarek przed i w kancelarii premiera. Wszyscy ( prawie, bo nie dotyczy to środowisk identyfikujących się z główną partią rządzącą ) solidaryzują się z biednymi siostrami, które walczą o 3000 złotych, jako wyjściową płacę w ich zawodzie! Kogo dziś interesuję problem nauczycieli, z ich nieśmiałym, dwugodzinnym protestem i skromnymi postulatami płacowymi. Bo jakoś nikogo nie oburza fakt, że absolwent studiów wyższych rozpoczyna pracę nauczyciela za mniej niż 900 złotych! A co w dniu dzisiejszym robi kierownictwo naszego resortu? Bo przecież przyzwyczailiśmy się do tego, że minister Giertych lub jego najbardziej znany zastępca - sekretarz stanu - Orzechowski potrafią zwołać konferencję prasową na taki temat, że jest o tym głośno. Otóż nasz pan minister jest dziś właśnie, razem ze swoim kolegą partyjnym, ministrem od gospodarki morskiej, Rafałem Wiecheckim, w Zespole Szkół Morskich w Kołobrzegu, gdzie uczestniczy w nadaniu tej szkole imienia „Polskich Rybaków i Marynarzy"! To taki symboliczny akt. Bo w tej szkole, od początku jej istnienia wszyscy uczniowie chodzą w mundurach. (Koszt kompletu „męskiego" - 590,00 ZŁ, „damskiego" - 620,00 ZŁ ) A swoją drogą, to kto zgodził się na takiego patrona!!! Bo ilu z polskich rybaków i marynarzy, to tajni współpracownicy UB i SB, pewnie też WSI, a może i KGB ? A co robię pozostali sekretarze i podsekretarze stanu? Chyba w większości dostali dzień wolny! Bo pracuje, i to za trzech, tylko jeden z nich - Sławomir Kłosowski. W jego kalendarzu muszą się dziś zmieścić: spotkanie z nauczycielami przedszkoli, szkół podstawowych i gimnazjów z Przeworska (8.00 - 9.10); spotkanie z władzami samorządowymi powiatu oraz wizyta w Zespole Szkół Drogowo-Geodezyjnych i Licealnych, a także spotkanie z dyrektorami szkół i rodzicami w Centrum Kształcenia Praktycznego, zorganizowane przez burmistrza Jarosławia (9.30 - 11.00); spotkanie z kadrą kierowniczą szkół, przedstawicielami Rad Pedagogicznych i samorządami szkolnych oraz wizytacja Szkoły Podstawowej Nr 1 w Przemyślu, (11.30 - 14.00); spotkanie z wójtami, starostą, dyrektorami szkół oraz wizyta w Zespole Szkół Licealnych im. Józefa Piłsudskiego w Ustrzykach Dolnych, (15.00 - 16.25); spotkanie z kadrą kierowniczą szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, z dyrektorami placówek oświatowych i opiekuńczo-wychowawczych, dyrektorami placówek kulturalnych, przedstawicielami Rady Młodzieżowej przy Starostwie Powiatowym, przedstawicielami samorządu lokalnego oraz wizytacja w Gimnazjum Nr 2 w Jaśle, ( 17.15 - 18.30) !!! Ufff! Nie zazdroszczę mu! Z mojego punktu widzenia to dobrze. Dobrze, że wśród nauczycieli i uczniów jest dzisiaj jedyny z tego areopagu, o którym można powiedzieć: „właściwy człowiek na właściwym stanowisku"! Włodzisław Kuzitowicz |