Strona Główna > Felieton > Felieton sylwestrowo-noworoczny
Piszę ten felieton w Sylwestra. Za kilka godzin ludzie w Polsce, ale i w innych krajach leżących w naszej strefie czasowej, będą hucznie witali Nowy Rok! Będą toasty, fajerwerki, życzenia! Wielka feta z powodu... zmiany kalendarza! Bo co oprócz tego zmieni się z chwilą wybicia godziny „zero"? Co się tej nocy kończy a co zaczyna? Patrząc na to bez emocji mogę stwierdzić, że u nas zmienią się stawki podatku VAT, skończy się rok budżetowy w instytucjach państwowych i publicznych, zacznie nowy cykl rozliczeniowy. A poza tym wszystko będzie tak jak było. Zastanawiałem się już nad tym fenomenem witania nowego roku także dwanaście miesięcy temu, w napisanym wtedy „Felietonie przedsylwestrowym". Nie ma powodu powtarzać ponownie napisanych wtedy spostrzeżeń i refleksji - czytający te słowa mogą łatwo do tego tekstu powrócić. To będzie takie nasze małe déjà vu. A dzisiaj , nie wyłamując się z tradycji, jeszcze tylko kilka zdań wspomnień tego, co było nam dane przeżyć w kończącym się właśnie 2010. roku. Nie będę oczywiście wspominał wiadomej katastrofy i licznych powodzi, wybuchu wulkanu i śniegowego paraliżu kraju. Uświadomię jedynie sobie i PT Czytelnikom, że w naszej edukacji... nie stało się nic - nie tylko przełomowego - ale nawet istotnego dla szkolnej rzeczywistości. Był to głównie rok ponownych peregrynacji Pani Minister po kraju, w ramach marketingu bezpośredniego kolejnej reformy - tym razem w sprawie pomocy psychologiczno-pedagogicznej uczniom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (ale nazwa!) oraz przeciągających się spotkań komisji powołanej dla zreformowania kształcenia zawodowego, a także speczespołu do spraw statusu zawodowego nauczyciela. Nie licząc kilkunastu rozporządzeń w tej pierwszej sprawie, podpisanych jednak dopiero w ostatnich miesiącach tego roku (a więc trudno cokolwiek mówić o ich istotnym wpływie na sytuacje uczniów i nauczycieli), wszystko inne „zawisło" w bliżej nieokreślonej przyszłości... A przyszłość - to obietnice likwidacji kuratoriów oświaty w ich dotychczasowej formule, nowy system krajowego i regionalnych ośrodków jakości (edukacji) i mgliste projekty fuzji różnych edukacyjnych placówek i instytucji... Pożyjemy - zobaczymy! A póki co - mamy Sylwestra. (Zastanawiało mnie zawsze, dlaczego nie przyjęło się Melanii - też dzisiejsza solenizantka!) A skoro tak - to pora na życzenia noworoczne. Pozwoliłem sobie dziś na życzenia napisane mową wiązaną. To takie moje, znane przyjaciołom, hobby: Noworoczne życzenia dla nauczycieli i w ogóle - pedagogów Nowego Roku - bez Kuratora ? Z nowym Ministrem - na to już pora! Z płacy podwyżką - tą obiecaną, Ze starą Kartą - dyskutowaną. W pracy radości - choć tak stresuje, Uczniów z ambicją, a nie na tróje, Wizji przyszłości - ciągle nieznanej. I dumy z pracy - tej „pogardzanej"! Włodzisław Kuzitowicz |