Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Piątek, 18 maja 2012 r. 139 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Recenzje | Konferencje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Impresje Małgorzaty
 Polecamy
 Publikacje
 Relacje praktyków
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Bibliografie
 Recenzje
 Konferencje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Relacje praktyków > IV Światowy Kongres Rodzin


Z Tomaszem Bilickim, dyrektorem programowym łódzkiego Centrum Służby Rodzinie, wiceprzewodniczącym komitetu organizacyjnego IV Światowego Kongresu Rodzin, rozmawia Anna Skopinska

 

Jakie znaczenie może mieć odbywający się Kongres? Czy w naszym kraju kryzys rodziny się skończy?

 

- Kiedy zagraniczni przedstawiciele komitetu przygotowawczego zastanawiali się nad tym, gdzie Kongres może się odbyć, to wybrano Polskę. Nieprzypadkowo - stwierdzono bowiem, że nasz kraj jest jednak takim miejscem, gdzie cały czas wartości rodzinne są silne. Jednocześnie dostrzeżono, że te wartości bardzo często są dezawuowane, atakowane czy dyskredytowane. Stąd hasło promujące Polskę: Warszawa - ostatnie miejsce bitwy o rodzinę.

 

Czyli nasi goście chcą nas wesprzeć?

 

- Tak. Z jednej strony, wesprzeć w promowaniu dobrej rodziny, a z drugiej strony, widzę w tym Kongresie pewną szansę zwrócenia uwagi na to, że traktowanie podmiotowości i suwerenności rodziny jako wartości przez wszystkich, czyli przez polityków, naukowców, władze rządowe oraz samorządowe i w życiu, i w wyborach każdego z nas przynosi dobro nie tylko dla tej rodziny, ale dobro dla całego społeczeństwa. Silna i dobrze rozwijająca się rodzina to także zabezpieczenie bytu ekonomicznego innym, nie tylko sobie. Rodzina to przyszłość narodu.

 

Na co Polacy mogą liczyć dzięki Kongresowi?

 

- Bardzo wielu ludzi, dla których rodzina jest ważna, potrzebuje wzmocnienia, czyli powiedzenia przez międzynarodowe grono: my myślimy tak samo, nie jesteś sam. Takiego potwierdzenia, że Polska nie jest samotną wyspą, która cały czas stara się utrzymać silną wartość rodziny. To, czego ja oczekiwałbym po tym Kongresie, to wymiany informacji o tym, jaka przyszłość nas być może czeka. Na co musimy być przygotowani, bo wiele krajów przechodziło już taki kryzys rodziny. Chciałbym wiedzieć, jak sobie z tym poradzili, jaką przyjęli postawę.

 

Czy Kongres spowoduje zmianę nastawienia rządzących do rodziny, polityki prorodzinnej?

 

- Na sali są reprezentanci różnych partii politycznych. Bardzo chciałbym, by oni wszyscy spojrzeli na rodzinę w jednej perspektywie. Czy to będzie możliwe? Mam nadzieję, iż pójdzie wyraźny sygnał, że ten kongres nim będzie, że jeśli chodzi o wartość rodziny, to powinniśmy być jednomyślni.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

dr

 

Źródło: Nasz Dziennik