Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Piątek, 18 maja 2012 r. 139 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Recenzje | Konferencje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Impresje Małgorzaty
 Polecamy
 Publikacje
 Relacje praktyków
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Bibliografie
 Recenzje
 Konferencje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Publikacje > Kapitał intelektualny a reforma edukacji.


Wydarzeniem ostatnich dni dla ludzi zaangażowanych w myślenie i działania na rzecz przyszłości Polski - niestety - nie była konferencja na której kierownictwo Ministerstwa Edukacji Narodowej, pod patronatem Marszałka Sejmu, prezentowało podsumowanie konsultacji społecznych pod pięknie brzmiącym tytułem „ Edukacja skuteczna, przyjazna i nowoczesna", lecz ogłoszenie przez Zespół Doradców Strategicznych Premiera „Raport o kapitale intelektualnym Polski". Określa on długofalową wizję rozwoju naszego kraju. Jego autorzy uznali, że „spośród wielu wyzwań, przed jakimi stoi Polska, priorytetowe jest [...] dalsze inwestowanie w kluczowy dla rozwoju kraju kapitał ludzki. Ważne jest, by polityka prorodzinna zachęcała do posiadania dzieci i zapewniała im równy dostęp do różnych form wczesnej edukacji, by podniesiona została jakość nauczania w naszych szkołach, a polskie uczelnie lepiej przygotowywały absolwentów do potrzeb rynku pracy."

 

 

Dobrze się stało, że znaleźli się w Polsce ludzie, którzy podjęli trud opracowania koncepcji rozwoju kraju w perspektywie dłuższej niż czas jednej kadencji parlamentu. Jeszcze lepiej, że raport, wychodząc od rzetelnej diagnozy aktualnej pozycji naszego państwa na tle 16 krajów Unii Europejskiej, z której wynika, że najwolniej z wszystkich nowych jej członków odrabiamy dystans, jaki nas dzieli od średniego poziomu życia, zobrazowanego wskaźnikiem Produktu Krajowego Brutto na głowę mieszkańca, nie koncentruje się na poszukiwaniu winnych tego stanu, lecz proponuje konkretne działania naprawcze.

 

 

Tytułowy kapitał intelektualny składa się z następujących komponentów:

•Kapitał ludzki: potencjał zgromadzony we wszystkich Polakach wyrażający się w ich wykształceniu, doświadczeniu życiowym, postawach, umiejętnościach i mogący służyć poprawie aktualnego i przyszłego dobrobytu społecznego Polski.

•Kapitał strukturalny: potencjał zgromadzony w namacalnych elementach infrastruktury narodowego systemu edukacji i innowacji - placówkach oświatowych, naukowych, badawczych, infrastrukturze teleinformatycznej, własności intelektualnej.

•Kapitał społeczny: potencjał zgromadzony w polskim społeczeństwie w postaci obowiązujących norm postępowania, zaufania i zaangażowania, które wspierając współpracę i wymianę wiedzy przyczyniają się do wzrostu dobrostanu Polski.

•Kapitał relacyjny: potencjał związany z wizerunkiem Polski na zewnątrz, poziomem integracji z globalną gospodarką, atrakcyjnością dla jej zagranicznych "klientów" - partnerów handlowych, inwestorów, turystów.

 

 

Nas, pedagogów, nauczycieli i kadrę kierowniczą oświaty najbardziej interesują dwa pierwsze komponenty, a zwłaszcza to, co tworzy się właśnie w systemie edukacyjnym, w szkole - kapitał ludzki. Kapitał ludzki to zasób wiedzy, umiejętności, zdrowia i energii witalnej zawarty w każdym człowieku i społeczeństwie jako całości, określający zdolność do pracy, adaptacji do zmian oraz możliwości kreacji nowych rozwiązań. Zasób ten nie jest dany przez genetyczne właściwości danej populacji członków określonego społeczeństwa. Można go zwiększać za pomocą inwestycji w człowieka, czyli poprzez kształcenie. Świadomie użyłem tego słowa, które współcześnie oznacza i nauczanie-uczenie się, i wychowanie, rozumiane jako wpływanie na przyswajanie wartości i zachęcanie do powstawania i utrwalania pozytywnych dla rozwoju jednostek i społeczności postaw.

 

 

„Ja nie mam nic, ty nie masz nic i on nie ma nic, to razem mamy w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę". To chyba najlepiej znana fraza z powieści (a właściwie to chyba głównie filmu) „Ziemia obiecana". Władysław Reymont stał się w ten sposób prekursorem propagowania rozwoju poprzez kapitał ludzki. Cała intryga akcji powieści oparta jest na przedstawieniu historii trzech kolegów: Borowieckiego, Bauma i Welta, którzy zakładając wspólnie fabrykę w XIX wiecznej Łodzi, wnoszą obok kapitału finansowego właśnie siebie: swoje kwalifikacje, temperamenty, wykształcenie, a nawet odmienne kultury i religie.

 

 

 

Współczesne rozumienie pojęcia „kapitał ludzki" jest bardziej złożone. Pojęcie kapitału w ekonomii definiowane jest poprzez takie pojęcia, jak fundusz, majątek, który może przynosić jego właścicielowi dochód. Kapitał w przedsiębiorstwie występuje w postaci kapitału własnego i kapitału obcego. Do kapitału własnego zalicza się środki będące własnością przedsiębiorstwa, zaś kapitał obcy to środki będące czasowo w dyspozycji przedsiębiorstwa - w tym pożyczki i kredyty. Przez analogię można więc przyjąć, że kapitał ludzki, to „to coś", co poza dobrami materialnymi i środkami finansowymi przyśpiesza rozwój kraju, co wnoszą ze sobą ludzie. I tak jak kapitał „w ogóle" może być kapitałem własnym - tworzonym przez obywateli naszego kraju, lub też przez „imigrantów" - jako kapitał obcy, również kapitał ludzki może być zarówno własny, jak i obcy. Jak dotąd to Polacy ze swymi kwalifikacjami zasilają kapitał ludzki Irlandii, Anglii i Szkocji i kilku jeszcze innych państw, stając się dla tych gospodarek obcym kapitałem ludzkim i przysparzając korzyści tamtym gospodarkom narodowym.. Rzecz w tym, byśmy stworzyli w naszym kraju optymalne warunki zarówno do wzrostu tego kapitału, i to poprzez zahamowanie ujemnego przyrostu demograficznego, jak również na drodze optymalnego rozwoju potencjałów kompetencyjnych i twórczych naszych obywateli, ale także abyśmy potrafili wykorzystać ten kapitał ludzki dla Polski i Polaków!

 

 

Są państwa, których dobrobyt i rozwój jest oparty na wielopokoleniowym kapitale finansowym ich obywateli ( np. Szwajcaria), są takie, których prosperity warunkują złoża cennych surowców (np. Rosja czy inne państwa OPEC), są także takie, których bogactwem jest klimat, kultura, zabytki ( jak choćby Grecja, Hiszpania)... Ale są też i takie, które nie mając tych wszystkich zasobów, a jednak ich gospodarka rozwija się dynamicznie, stopa życiowa ich obywateli systematycznie rośnie. W Europie do państw takich zalicza się Finlandię, Irlandię, a w ostatnich latach - z grona państw wychodzących z systemu komunistycznego - Estonię, Litwę czy Słowację! Jak to się dzieje, że w tym samym czasie Polska zanotowała najniższy wskaźnik odrabiania dystansu do średniej dochodu narodowego Unii Europejskiej? Odpowiedzi na to pytanie można znaleźć właśnie w raporcie przygotowanym przez zespół ekspertów pod kierunkiem Pawła Bochniarza, koordynatora projektu „Kapitał Intelektualny Polski".

 

 

 

Nie da się w jednym artykule zaprezentować tego obszernego, wielowątkowego dokumentu. Raport składa się z trzech części: wstępu, który mówi o tym dlaczego raport powstał i przedstawia podstawowe pojęcia oraz metodę jaką posłużono się, dla oceny kapitału intelektualnego Polski, diagnozy, która wskazuje kluczowe wyzwania związane z budowaniem kapitału intelektualnego Polski i rekomendacji, które zawierają propozycję siedmiu priorytetowych działań, jakie muszą być podjęte by sprostać stojącym przed Polską wyzwaniom Z konieczności zasygnalizuje jedynie te fragmenty z części „Rekomendacje", które bezpośrednio korespondują z przygotowywaną aktualnie przez MEN reformą programową. Oto fragment raportu, który stanowi syntezę jego konstatacji w odniesieniu do edukacji:

 

„Polska ma zdolną młodzież. Jeżeli chcemy w pełni wykorzystać jej potencjał, musimy jednak lepiej wypełniać podstawowe założenia efektywnego systemu edukacji:

1.Jakość systemu edukacyjnego nie będzie lepsza niż jakość pracy nauczycieli. Obecny system kształcenia i wynagradzania nauczycieli nie zapewnia przyciągnięcia właściwych ludzi do tego zawodu, a następnie nie stwarza im odpowiednich warunków do dalszego uczenia się. Tymczasem poprawa wyników nauczania następuje w znakomitej większości dzięki poprawie jakości nauczycieli.

2.Dobry system edukacyjny zapewnia każdemu dziecku maksymalny rozwój. Rozwój talentów każdego dziecka poprzez osobisty projekt edukacyjny, zróżnicowanie w ramach systemu, szkoły i klasy uwzględniające różnice pomiędzy dziećmi, w możliwościach i potrzebach, niekoniecznie wymaga zmniejszania liczby dzieci w klasach. Wymaga jednak zmiany metod dydaktycznych i odpowiednich narzędzi motywacyjnych dla nauczycieli.

3.Szkoła jest lepsza, gdy współpracuje z rodzicami dziecka. Pełny rozwój każdego dziecka wymaga zaangażowania jego rodziców i nawiązania ścisłej współpracy z nauczycielami.

4.Nowoczesna szkoła pracująca na potrzeby społeczeństwa wiedzy musi równoważyć funkcje egalitarne (zapewnianie dobrego dostępu wszystkim uczniom, wyrównywanie szans życiowych dzieciom pochodzącym z rodzin dysfunkcyjnych) i funkcje elitarne."

 

Wśród rekomendacji autorów raportu na pierwszym miejscu znalazły się:

- bardziej kompleksowa i efektywna polityka rodzinna - wsparcie rodziców w ich roli wychowawczej.

- podniesienie jakości nauczania.

Miernikami sukcesu będą:

- wyższy odsetek 4-latków w edukacji;

- wyższe wydatki na instytucje edukacji i opieki dla dzieci 0-6 letnich (% PKB)

- niższy procent dzieci zagrożonych ubóstwem;

- większa ilość czasu poświęcona dzieciom przez rodziców;

- poprawa średnich wyników edukacyjnych najsłabszych 20% uczniów;

- poprawa najlepszych wyników edukacyjnych najlepszych 20% uczniów;

- spadek odsetka uczniów powtarzających klasy lub wypadających z systemu szkolnego;

- poprawa atrakcyjności wynagrodzenia początkującego nauczyciela w stosunku do średniej krajowej;

- wzrost udziału wynagrodzenia zmiennego - zależnego od oceny jakości pracy w wynagrodzeniu całkowitym;

- niższa korelacja między statusem społeczno-ekonomicznym rodziców a osiągnięciami uczniów w egzaminach zewnętrznych i testach PISA;

- wyższy odsetek najlepszych uczniów wybierających pedagogikę;

- wyższy kaliber akademickich studentów zostających nauczycielami;

- wyższe miejsce zawodu nauczyciela w rankingu prestiżu zawodów;

- wyższy odsetek rodziców uczestniczących w kursach wychowawczych.

 

 

A co w tym samym czasie zamierza resort edukacji? Ministerstwo planuje:

- upowszechnienie przedszkoli;

- obniżenie wieku obowiązku szkolnego;

- poszerzenie skali dożywiania dzieci;

- zmianę podstawy programowej, co powinno skutkować jakością nauczania;

- poprawę statusu nauczyciel - wzrost wynagrodzenia w kolejnych latach, w sposób zalecany przez ekspertów raportu, czyli większe podwyżki dla stażystów i spłaszczenie różnic między stopniami awansu;

- silniejszy nacisk na indywidualizację nauczania.

 

 

 

W zasadzie istnieje daleko posunięta zbieżność. Ale, jak mówią, diabeł tkwi w szczegółach. A poza tym, jak mawiał Napoleon, odpowiadając na pytanie: czego potrzeba do prowadzenia wojny, potrzeba trzech rzeczy: po pierwsze - pieniędzy, po drugie pieniędzy i po trzecie - pieniędzy! Ta prawda dotyczy także wszystkich reform - w tym przede wszystkim - reformy edukacji. A budżet państwa, choć przygotowuje rząd - uchwala parlament. I podpisuje prezydent. Dlatego i ministerialny reformy i raport o kapitale intelektualnym nie powinny zostać dokumentami, które znają i popierają nieliczni wtajemniczeni. Trzeba budować szeroki ruch społecznego poparcia dla wielkiego narodowego programu inwestycji w kapitał intelektualny! Należy wszędzie gdzie tylko to możliwe lobbować na rzecz takich legislacji, które stworzą prawne ramy dla realizacji tej drogi rozwoju naszego kraju. Konieczne jest także przeciwstawianie się wszelkim próbom doraźnych, populistycznych, mających na celu wyłącznie osiąganie partykularnych interesów decyzji, sprzecznych z długookresową strategią rozwoju przez kapitał ludzki!

 

 

Bo jest to sprawdzona, skuteczna droga rozwoju dla tych, którzy mogą liczyć tylko na siebie.

 

 

Zgodnie z reymontowskim przesłaniem: „Ja nie mam nic, ty nie masz nic i on nie ma nic, to razem mamy w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę".

 

 

Włodzisław Kuzitowicz

 

Raport dostępny na stronie:www.innowacyjnosc.gpw.pl/kip/