Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Sobota, 04 lutego 2012 r. 35 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Recenzje | Konferencje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Impresje Małgorzaty
 Polecamy
 Publikacje
 Relacje praktyków
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Bibliografie
 Recenzje
 Konferencje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Felieton > Kto zażąda więcej


Właśnie przeczytałem jak Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność" postanowiła przelicytować w swych roszczeniach nawet ZNP!

 

Projekt ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela, pod którym inicjatorzy tej obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej zamierzają zebrać setki tysięcy podpisów, jest zaiste powalający! Przewiduje on ustawowy zapis, gwarantujący nauczycielom nie tylko podwyżki płac, ale wręcz rewolucyjną zmianę stawek, na miarę żądań lekarzy!

 

Co ciekawe, propozycja wyraźnie faworyzuje wcale nie tych najbiedniejszych, najmniej zarabiających na starcie nauczycieli- stażystów. Ci, których ten system powinien zachęcać do wyboru zawodu nauczyciela, mają zyskać zaledwie 34 złote. Ale za to ewentualne przeforsowanie tego projektu zwiększyłoby, jak to określają autorzy, „pensję zasadniczą brutto" nauczycieli dyplomowanych, z proponowanej przez MEN kwoty 2380 zł. do 4355 zł.! To znaczy o 1975 zł.! Mianowani zyskaliby 1253 zł., a kontraktowi 534 zł.

 

Piękne to i nęcące propozycje. Zwłaszcza dla tych setek tysięcy mianowanych i dyplomowanych! Ale to jest tylko kwota brutto płacy zasadniczej, niesłusznie nazwana pensją. Bo wszak nauczyciele z takimi stopniami mają po około 20 lub więcej lat pracy, więc należy do tego dołożyć 20 % premii, czyli byłoby to razem, w przypadku nauczyciela dyplomowanego - 5226 złotych. Tak zasłużeni nauczyciele zapewne mają dodatki motywacyjne. Dopiszmy więc, no... szacunkowo 1000 zł.! To już mamy 6226 zł.! A jeśli jest się jeszcze dyrektorem szkoły, z dodatkiem funkcyjnym, pofantazjuję - 2000 złotych!!! To gdybym przed niespełna trzema laty nie odszedł z funkcji dyrektora, po 40 latach pracy na emeryturę, miałbym 8226 zł.!!! A tak to muszę się zadowolić comiesięcznie przelewaną z ZUS kwotą 1732,90 złotych! No! Dostanę 6,5 % podwyżki! Aż 112,60 złotego!

 

Emerytowani w minionych latach nauczyciele mianowani i dyplomowani - łączcie się! Tak dłużej być nie może! Nasze emerytury nie mogą być mniejsze, niż proponowane podwyżki dla dzisiaj pracujących mianowanych i dyplomowanych!!! Zastrajkujmy!!!

 

Wszak to emeryci stanowią znaczący procent związkowców. Zagroźmy obecnym liderom związkowym, że już nie będziemy na nich głosować, że stracą swoje pensje, jeżeli nie wywalczą zmiany ustawy o emeryturach!!!

 

A tak w ogóle, to niech cała budżetowa Polska zastrajkuje! Wszystkim należy się godziwa płaca!!! Już! Teraz, bo Tusk obiecał cuda!!!

 

I w ten sposób obecny rząd upadnie. Zaczną rządzić znowu orędownicy prawa i sprawiedliwości... I wtedy to oni będą musieli dać te podwyżki. I w tym cała moja nadzieja!

 

Włodzisław Kuzitowicz