Strona Główna > Felieton > Kuratoria nadal będą nadzorowały. Pedagogicznie też!
W Ministerstwie Edukacji Narodowej na progu wakacji powstał projekt nowego rozporządzenia w sprawie nadzoru pedagogicznego. Równolegle z nim - także projekt zmiany rozporządzenia o organizacji kuratoriów oświaty. Zastanawiająca jest pora, jaką na konsultacje społeczne ze środowiskiem oświaty wybrała władza. Z datą 1 lipca rozesłano pisma z prośbą o zgłoszenie uwag w sprawie projektów. W pismach uprzejmie proszono, aby uwagi przesłać do 23 lipca! Trzy tygodnie na zebranie opinii środowiska i opracowanie wniosków - w okresie gdy nieomal wszyscy zainteresowani są na urlopach! Nie wiadomo ile w tym terminie opinii napłynęło. I w jakim stopniu są one rzeczywistym odzwierciedleniem poglądów środowisk, które firmują owe instytucje opiniujące. Choć rozporządzeń jeszcze Minister nie podpisała, w Internecie już znalazłem instytucję, która nie czekając na ich uprawomocnienie (czyżby z dobrze poinformowanych źródeł wiedziała, że konsultacje społeczne, to taka obrzędowość, która na treść aktu prawnego nie wpłynie), już zapraszają na szkolenia! Przykładowo, pewne zrzeszone w Polskiej Izbie Firm Szkoleniowych, centrum kompetencji informuje czytelników na swej stronie www, że: „Od 1 września 2009 r. w Państwa placówce zacznie obowiązywać nowe rozp. w sprawie nadzoru pedagogicznego. [...] Rewolucyjny charakter zmian i wyjątkowo krótki czas na ich wprowadzenie będzie stanowić dla Państwa uciążliwy obowiązek w natłoku wrześniowych zadań." Ale oferenci pomogą! Za niewielką kwotę 349 zł. brutto (to tylko na napoje, materiały szkoleniowe i lunch !) wybitny szkoleniowiec, specjalista w zakresie organizacji i zarządzania oświatą oraz mierzenia jakości pracy szkół a także konsultantka ds. kadry kierowniczej i mierzenia jakości pracy rozwieją wszelkie wątpliwości co do zagadnień, takich jak: formy i wymagania nadzoru, ewaluacja wewnętrzna i zewnętrzna i - to co dla dyrektorów najbardziej bolesne - obowiązkowa dokumentacja! A gdyby potencjalnych kursantów to nie przekonało, dodają jeszcze, że „do udziału w konferencji zaprosili również przedstawicieli MEN oraz ekspertów uczestniczących przy tworzeniu rozporządzenia w sprawie nadzoru pedagogicznego, którzy podpowiedzą Państwu, w jaki sposób zorganizować nadzór w szkole oraz na co należy szczególnie zwrócić uwagę w roku szkolnym 2009/2010." Dziwne - prawda? A w tej całej historii warto przypomnieć, że dwa lata temu Platforma Obywatelska w swym przedwyborczym programie obiecywała powołanie rad oświatowych szkół, które spełniałyby funkcje powiernicze i nadzorcze. Jednocześnie zapowiadała wzmocnienie pozycji dyrektora szkoły. Do tego zapowiedziała zlikwidowania kuratoriów i zastąpienia ich niezależnym nadzorem gwarantującym odpolitycznienie. Nadzór ten miałby działać na wzór obecnego systemu komisji egzaminacyjnych. Już po wygranych wyborach w swym sejmowym ekspoze premier Tusk mówił: "Musimy [...] zaufać także w procesie edukacji ludziom, nauczycielom, samorządowcom, pracodawcom. Ich wiedza o potrzebach jest większa niż wiedza na ten temat urzędów centralnych...") I, jak to niestety często się zdarza politykom, Platforma szybko zapominała o swych obietnicach. Już kilka miesięcy później koalicja rządowa PO - PSL obsadziła swymi ludźmi wszystkie stanowiska kuratorów oświaty. Zdawało się, że po to, aby przygotowali te urzędy do gruntownej reformy, jeśli nie do likwidacji. Dzisiaj, po prawie dwu latach, widać już wyraźnie, że i ten rząd nie zamierza pozbawić się możliwości „ręcznego sterowania" edukacją! Teraz mamy kolejna odsłonę tej „niekończącej się historii" „straconych złudzeń"! Bo czymże innym, jak nie ostatecznym pogrzebaniem idei ograniczenia władzy kuratorów nad szkołami są owe dwa projekty rozporządzeń o nadzorze pedagogicznym i o organizacji kuratoriów oświaty? Chciałoby się zapytać, dlaczego rząd Platformy Obywatelskiej zdradza obywateli, w tym i wyborców - tych, którzy uwierzyli w deklaracje jej programu wyborczego i oddali na nią swe głosy? Czemu społeczeństwo, w tym system szkolny, który jest wszak jego emanacja, nie zasługuje na nic innego, jak tylko na kuratelę? Dlaczego diagnozowanie jakości pracy szkół muszą robić ad hoc przyuczani urzędnicy, najczęściej nieposiadający gruntownego wykształcenia w tej trudnej dziedzinie? Czemu nie można utworzyć niezależnych od władz (i polityki) ośrodków eksperckich, pracujących pod patronatem poważnych ośrodków naukowych, specjalizujących się w badaniach edukacyjnych? Czy tylko z powodu braku pieniędzy? Przecież na wizytatorów-ewaluatorów pieniądze są! Smutna to lekcja wychowania obywatelskiego dla coraz bardziej świadomych tego co się dzieje wokół szkół, uczących się tam, dorastających uczniów. Nie rokuje to dobrze na przyszłość (dla Platformy głównie), gdy kolejne pokolenie młodych Polaków będzie wzrastać w konstatacji, że gdy Partia mówi, że weźmie (władzę, stanowiska) - to bierze. Ale gdy Partia mówi, że da ( prawa, wolności, ) - to mówi... Włodzisław Kuzitowicz |