Strona Główna > Gorący temat > Minister Hall niezłomnie optymistyczna
„Głos Nauczycielski" zamieścił wywiad z Minister Edukacji Narodowej Katarzyną Hall. Oto jego fragmenty: „ G N - W Krakowie w pierwszych dniach nowego roku szkolnego wydarzyła się tragedia. 13-letnia gimnazjalistka zaatakowała nożem w szkole swoją koleżankę. Czy MEN zamierza wyciągnąć z tego zdarzenia jakieś generalne wnioski i wesprzeć nauczycieli w gimnazjach? K. H. - Niechętnie komentuję takie pojedyncze sytuacje. Minister edukacji jest od tworzenia ogólnych ram prawnych, które kto inny wypełnia treścią. Z informacji, jakie do mnie dotarły, wynika, że mamy do czynienia z uczennicą, która wróciła z zagranicy i to były jej pierwsze dni w tej szkole. Nauczyciele wcześniej jej nie znali. Wyciąganie więc z tej historii generalnych wniosków na temat kondycji gimnazjów jest nieuprawnione, szczególnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo uczniów. Zobaczymy, co wykaże śledztwo, czy szkoła miała jakąkolwiek szansę, by zapobiec temu dramatycznemu zdarzeniu. - Porozmawiajmy więc o samych gimnazjach. Zdają egzamin? - Czytając choćby wyniki badania PISA wiemy, że wydłużenie kształcenia ogólnego przyniosło bardzo konkretne efekty. Mamy oczywiście jeszcze wiele do zrobienia, ale generalnie z wiedzą i umiejętnościami piętnastolatków jest lepiej niż w starym systemie. Ostatnio byłam na konferencji zorganizowanej przez prezydencję belgijską w Unii Europejskiej. Wzrost wyników polskich gimnazjalistów wzbudził tam ogromne zainteresowanie - jesteśmy, jako kraj, stawiani za przykład. System egzaminów zewnętrznych, starania nauczycieli, by ich uczniowie osiągali dobre wyniki w nauce, gimnazja - to wszystko odniosło skutek. W grudniu tego roku spodziewamy się wyników kolejnej edycji PISA. Jestem dobrej myśli. - Wysiłków nauczycieli nikt z nas nie kwestionuje. Temat gimnazjów ciągle jednak wywołuje emocje. Niektórzy politycy domagają się nawet ich likwidacji. Odwołują się do nastrojów wielu nauczycieli i rodziców uważających, że stworzenie tych szkół było porażką. - Dziesięć lat istnienia to zbyt krótki czas na tak kategoryczne oceny. W tym okresie większość szkół dopracowała się już jakiejś swojej tradycji, programów wychowawczych. To wszystko buduje się z mozołem, powoli. Nowa podstawa programowa daje szanse na jeszcze lepsze efekty, ponieważ ma uczynić z gimnazjum szkołę bardziej atrakcyjną dla młodych ludzi. Taką, która będzie im proponować do wyboru różne zajęcia: artystyczne, techniczne, sportowe, wychodząc naprzeciw ich zainteresowaniom i możliwościom. Drugie ważne zadanie dla gimnazjum to uczenie dzieci współpracy, współdziałania. Weszły właśnie w życie przepisy mówiące, że uczniowie mają realizować zespołowo w gimnazjach projekty edukacyjne. Przy czym temat projektu nie musi być koniecznie związany z programem nauczania, lecz właśnie z zainteresowaniami uczniów. Wzięcie udziału w projekcie jest warunkiem niezbędnym ukończenia gimnazjum. W roku szkolnym 2011/2012 wejdą w życie regulacje pomagające lepiej wychodzić naprzeciw potrzebom uczniów, stawiać na indywidualne podejście, na pracę z uczniem zdolnym - który powinien otrzymać dodatkową ofertę - ale też z uczniem z trudnościami w nauce. Chcemy także, żeby w gimnazjum w większym stopniu było obecne doradztwo edukacyjno-zawodowe, tak, by uczniowi było łatwiej zorientować się, co jest jego mocną stroną, które przedmioty najlepiej mu idą, co chce w przyszłości robić, czyli np. jaki profil klasy w liceum mógłby wybrać lub jaki zawód, jeżeli myśli o kształceniu w szkole dającej kwalifikacje zawodowe. - Czyli gimnazjum ma być tym bardzo ważnym etapem kształcenia, na którym uczeń de facto zdecyduje o swojej przyszłości życiowej, zawodowej. - Zakładamy, że temu służy gimnazjum, że ma odkrywać różne predyspozycje, talenty ucznia...." Więcej o tym jak odpowiadała Pani Minister na pytania Jakuba Rzekanowskiego i Piotra Skury - redaktorów „Głosu Nauczycielskiego" tutaj wk |