Strona Główna > Felieton > O zamykaniu łódzkich szkół. Druga strona medalu.
18 grudnia w łódzkim dodatku „Gazety Wyborczej" ukazał się obszerny wywiad redaktora Marcina Markowskiego z dyrektorem Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Łodzi Jackiem Czapińskim. Jego tematem jest projekt Wydziału, dotyczący zmniejszenia o 12 liczby łódzkich szkół ponadgimnazjalnych. Dyrektor Czapiński w obszernych odpowiedziach, udzielanych na pytania o powody wytypowania konkretnych szkół, szczegółowo przedstawia przyczyny, dla których na liście szkół do wygaszenia znalazły się te, a nie inne szkoły. Ważne dla zrozumienia okoliczności tych decyzji są też informacje o mechanizmach rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych, jakie funkcjonują w elektronicznym systemie naboru, od lat stosowanym w Łodzi. Niestety! Ten interesujący wywiad, w którym kompetentny przedstawiciel Urzędu Miasta uzasadnia projekt racjonalizacji sieci szkół w mieście, dostępny jest w całości jedynie w papierowym wydaniu gazety. Z nieznanych przyczyn znalazł się on w elektronicznej wersji „Gazety Wyborczej" w bardzo, ale to bardzo okrojonym kształcie. [Zobacz] Czyżby dlatego, że wyjaśnienia dyrektora Czapińskiego nie współgrają ze spiskową teorią dziejów, jaką w sprawie szkół ponadgimnazjalnych od dawna lansuje redaktor Markowski? Pisałem o tym w felietonie z 15 listopada, zatytułowanym „ Nie każde gęganie ratuje przed podstępnym atakiem". Musieliśmy czekać ponad miesiąc czasu, aby redakcja „Gazety Wyborczej" zamieściła stanowisko magistratu. Tyle tylko, że artykuł redaktora Markowskiego w całości mogli przeczytać nie tylko czytelnicy prasy drukowanej, ale i internauci na całym świecie, zaś rzeczową replikę szefa Wydziału Edukacji już tylko wąskie grono czytelników prasy drukowanej. Włodzisław Kuzitowicz |