Strona Główna > Publikacje > Orientacja zawodowa czyli planowanie kariery
Kim chciałbym zostać? Pytanie takie zadają sobie już małe dzieci, inspirowane do tego przez dorosłych. Mali chłopcy deklarują często, że chcieliby zostać strażakiem, kierowcą rajdowym albo... Małyszem, dziewczynki - że piosenkarką, modelką albo prezenterką telewizyjną. Do klasyki dowcipu w krótkich majteczkach przeszła już odpowiedź pierwszoklasisty, że chciałby być emerytem! Jednak lata beztroskiego dzieciństwa szybko mijają i przysłowiowe schody zaczynają się gdzieś na poziomie wyboru szkoły ponadgimnazjalnej, kiedyś - ponadpodstawowej. Czy iść do ogólniaka, czy do zawodówki? Może do technikum? Ale w tych dwu ostatnich przypadkach trzeba już podjąć decyzję: jakiego zawodu chcę się uczyć i dlaczego. Tak naprawdę to, w pewnym stopniu, decyzję muszą podjąć także i ci, którzy wybrali liceum. Bo za takim wyborem stoi uświadomiona już wizja swojej zawodowej przyszłości: pragnę być prawnikiem, lekarzem, ekonomista, albo... brakuje im koncepcji na przyszłe życie i wybór szkoły ogólnokształcącej pozwala odsunąć tę decyzję o następne kilka lat. Problem wyboru własnej ścieżki kariery nie jest tylko problemem istotnym jedynie dla młodego człowieka czy nawet jego rodziny. Jest to także akt, którego konteksty i konsekwencje mają wyraźnie społeczny charakter. Jednym z takich społecznych kontekstów decyzji o dalszej drodze edukacji, a w dalszej perspektywie, funkcjonowania w określonej roli zawodowej, jest wpływ, jaki ma lub może mieć na nią szkoła, w której to na kolejnych etapach edukacji kształtuje się, między innymi, świadomość młodego człowieka. Okres ten powinien być przez uczniów wykorzystany na zdobycie informacji o różnych zawodach i ich wymaganiach, na odkrycie własnych możliwości, talentów i mocnych stron, ustalenie własnych celów na przyszłość oraz zdania sobie sprawy ze swoich słabych stron, ewentualnych ograniczeń czy braków. Jest to więc proces, którego początki sięgają wieku przedszkolnego, a który potem winien towarzyszyć kolejnym latom szkolnej edukacji. Takie dojrzewanie do podejmowania racjonalnych decyzji wyboru szkoły i zawodu znany jest pod nazwą orientacji zawodowej. Jednak można także spotkać się z określeniem „poradnictwo zawodowe". Już kilkadziesiąt lat temu próbowano zdefiniować oba te pojęcia. Niekwestionowanym autorytetem w tej dziedzinie była profesor Wanda Rachalska. Jej zdaniem orientacja zawodowa - to „całokształt zabiegów wychowawczych mających pomóc młodzieży w samodzielnym, właściwym i uzasadnionym wyborze zawodu. Działalność ta utożsamiana jest z procesem wychowawczym, inaczej mówiąc - jest to wychowanie do zawodu przez rozwijanie zainteresowań i zdolności, motywacji itp." [W. Rachalska, Problemy orientacji zawodowej, Warszawa 1987, s. 24;] Rzadziej natomiast orientacja zawodowa ujmowana jest w węższym znaczeniu, jako jednorazowy akt udzielenia informacji na dany temat. Mówi się wtedy raczej o poradzie zawodowej. Niestety, definiowanie poradnictwa zawodowego nie porządkuje sprawy. Zdaniem innego klasyka przedmiotu, D. Supera - twórcy teorii rozwoju zawodowego, jest to „systematyczny proces wychowawczy towarzyszący człowiekowi przez wiele lat jego życia: od wczesnego dzieciństwa do zakończenia przez niego działalności zawodowej. Autor ten podkreśla, że „poradnictwo zawodowe to proces pomagania człowiekowi w rozwinięciu i zaakceptowaniu zintegrowanego i adekwatnego obrazu samego siebie i swojej roli w świecie pracy zawodowej, w konfrontowaniu tego obrazu z otaczającą rzeczywistością i w takim wzajemnym dopasowaniu obrazu „ja" i wymagań roli zawodowej, że sam może osiągnąć zadowolenie i że proces ten jest także korzystny społecznie". [E. Herr, S. Cramer, Planowanie kariery zawodowej, Warszawa 2001, s. 25.] Pozostawmy ten spór do rozstrzygnięcia współczesnym ekspertom i zajmijmy się istotą samego procesu. Starsi stażem nauczyciele pamiętają zapewne, że przed 1990 rokiem funkcjonował w polskich szkołach niezwykle precyzyjnie skonstruowany szkolny system orientacji zawodowej i szkolnej, którego realizatorami na terenie szkół byli nauczyciele-koordynatorzy do spraw orientacji zawodowej a który kierowany był poprzez sieć poradni wychowawczo-zawodowych. Jego głównym celem było sterowanie przygotowaniem kwalifikowanej siły roboczej dla centralnie planowanej gospodarki państwowej. Nie ma dziś sensu przypominanie szczegółów tego systemu. Wystarczy, gdy wspomnę, że wieloletni program wychowawczy doprowadzał ucznia do etapu decyzji wyboru szkoły i zawodu, poprzedzonej procedurami diagnostyczno-kwalifikacyjnymi, które w oparciu o badania lekarskie, testy psychologiczne , psychotechniczne i diagnozę pedagogiczną kierowały młodzież do „dopasowanej" do ich możliwości dalszej ścieżki kształcenia zawodowego.. Ale działo się to wszystko w państwie o planowej gospodarce socjalistycznej, w której nie miało prawa istnieć bezrobocie, w czasach, gdy zawód zdobywało się na całe życia. System ten rozpadł się razem z państwem, które go stworzyło. Zmiany polityczne, ekonomiczne i społeczne, będące konsekwencją polskiej transformacji ustrojowej, a przede wszystkim gwałtowne urealnienie zapotrzebowania na siłę roboczą (rachunek ekonomiczny) spowodowały całkowitą nieprzydatność starych rozwiązań. Na miejsce zhierarchizowanego systemu poradni wychowawczo-zawodowych powstała pozioma struktura poradni psychologiczno-pedagogicznych, w niewielkim stopniu specjalizujących się w doradztwie zawodowym. Z resztą - nikt tego od nich nie oczekiwał, zdając sobie sprawę z nikłej szansy na realne zaplanowanie kariery zawodowej młodego człowieka w warunkach całkowitej nieprzewidywalności nie tylko lokalnego rynku pracy, lecz nawet całej gospodarki narodowej, jako całości. Minęły lata, Polska stała się krajem, który coraz lepiej radzi sobie z wyzwaniami gospodarczymi współczesnego świata, jest członkiem Unii Europejskiej. Po kilkunastu latach kurczącego się rynku pracy spada wreszcie stopa bezrobocia, fala emigracji zarobkowej wymusza na pracodawcach nie tylko podwyżki płac, lecz także zmiany relacji na rynku pracy: coraz częściej to nie pracodawca „przebiera" w licznej rzeszy poszukujących pracy, a pracownicy, zwłaszcza posiadający poszukiwane kwalifikacje, przebierają w ofertach pracy. Ta sytuacja na nowo rodzi potrzeby w dziedzinie orientacji zawodowej, jednak w całkowicie zmienionych warunkach i przy inaczej definiowanych jej celach. Współczesny system orientacji i poradnictwa zawodowego nie upatruje swej racji bytu w służebnej roli wobec arbitralnie wyznaczanej strategii planowania gospodarki państwowej, co było jego główną funkcją w systemie socjalistycznym a co najpełniej realizował system w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Potrzebą współczesności jest udzielanie pomocy w kształtowaniu właściwych postaw ludzi do planowania swojej kariery i funkcjonowania w rolach zawodowych, w warunkach dynamicznie zmieniającego się rynku pracy. Należy przypuszczać, ze podejmowane będą działania w zakresie skonstruowania zintegrowanego modelu orientacji i poradnictwa zawodowego, który będzie charakteryzował się, między innymi, takimi cechami, jak: „- przesunięcie akcentu z poradnictwa o charakterze głównie interwencyjnym na poradnictwo prewencyjne, - wzrost rangi poradnictwa niedyrektywnego, w którym badania testowe traktuje się jako drugoplanowe, - przejście od tradycyjnej koncepcji, polegającej na doraźnej pomocy do koncepcji planowania karier zawodowych, - przesunięcie akcentu z modelu zorientowanego na zdobycie zawodu na rozwój kariery w ciągu całego życia." [Zofia Szymanek, Poradnictwo zawodowe wobec wyzwań współczesności, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2001] Podstawowy dylemat stojący przed nauczycielem - doradcą zawodowym, realizującym swe zadania we współczesnej szkole, to poszukiwanie równowagi między możliwościami, zainteresowaniami i psycho-organicznymi uwarunkowaniami ucznia a realiami nieprzewidywalnego w dalszej perspektywie czasowej rynku pracy. Czy słusznym wyborem jest konsekwentne dążenie do realizacji ścieżki kariery zawodowej, wynikającej z zainteresowań i aspiracji młodego człowieka, niezależnie od stopnia prawdopodobieństwa znalezienie później zatrudnienia zgodnego z nabytymi kwalifikacjami, czy raczej należy przekonywać go do odnalezienia w sobie dyspozycji i rozbudzenie zainteresowań w takiej dziedzinie, w której, przynajmniej w dającej się przewidzieć perspektywie, istnieją prognozy co do zapotrzebowania na takie właśnie kwalifikacje. Być może żadna z tych strategii nie prowadzi do równowagi na wadze: dobro jednostki = dobro społeczne. Być może istnieje strategia „trzeciej drogi", na której uczeń jest umacniany w przekonaniu, że im dłużej będzie zdobywał wiedzę i umiejętności, zwłaszcza tak zwane „kluczowe", które są przydatne w najróżniejszych zawodach i stanowiskach pracy, im później, na wyższym etapie edukacji, dokona tego, determinującego najbliższą przyszłość, wyboru, tym będzie on trafniejszy, zwieńczony pewnością zatrudnienia. Analizując aktualne możliwości szkoły w zakresie orientacji zawodowej dostrzegamy że są one daleko niewystarczające. Bo też i zadania te nie są uwzględnione w liście 14-u celów edukacji w szkole podstawowej, zapisanych w załączniku do rozporządzenia o podstawach programowych. Najbardziej jednoznacznie zagadnienie orientacji zapisane zostało w rozporządzeniu w sprawie zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach: „Zajęcia związane z wyborem kierunku kształcenia i zawodu organizuje się w celu wspomagania uczniów w podejmowaniu decyzji edukacyjnych i zawodowych, przy wykorzystaniu aktywnych metod pracy. [...]. Zajęcia, o których mowa prowadzą: doradca zawodowy lub nauczyciel, wychowawca, psycholog albo pedagog, posiadający przygotowanie do prowadzenia zajęć związanych z wyborem kierunku kształcenia i zawodu." Oczywiście wiele zależy od tego przygotowania. Odpowiednie kursy i studia podyplomowe mnożą się w ofercie szkół wyższych, jak grzyby po deszczu. Zapewne to nigdy nie zaszkodzi, że nauczycielka geografii lub biologii (bo w szkole brakuje dla niej godzin do etatu) ukończy takie studia i poprowadzi takowe spotkania z uczniami. Jednak władza pomyślała także o odrębnym stanowisku: obok pedagoga i psychologa w szkołach mogą być zatrudniani doradcy zawodowi. Tak, w tym samym rozporządzeniu, opisano jego zadania: 1)systematyczne diagnozowanie zapotrzebowania uczniów na informacje edukacyjne i zawodowe oraz na pomoc w planowaniu kształcenia i kariery zawodowej; 2) gromadzenie, aktualizacja i udostępnianie informacji edukacyjnych i zawodowych właściwych dla danego poziomu kształcenia; 3) wskazywanie uczniom, rodzicom i nauczycielom dodatkowych źródeł informacji na poziomie regionalnym, ogólnokrajowym, europejskim i światowym dotyczących: a) rynku pracy, b) trendów rozwojowych w świecie zawodów i zatrudnienia, c) wykorzystania posiadanych uzdolnień i talentów przy wykonywaniu przyszłych zadań zawodowych, d) instytucji i organizacji wspierających funkcjonowanie osób niepełnosprawnych w życiu codziennym i zawodowym, e) alternatywnych możliwości kształcenia dla uczniów z problemami emocjonalnymi i dla uczniów niedostosowanych społecznie, f) programów edukacyjnych Unii Europejskiej, 4) udzielanie indywidualnych porad uczniom i rodzicom; 5) prowadzenie grupowych zajęć aktywizujących, przygotowujących uczniów do świadomego planowania kariery i podjęcia roli zawodowej; 6) koordynowanie działalności informacyjno-doradczej prowadzonej przez szkołę; 7) wspieranie w działaniach doradczych rodziców i nauczycieli poprzez organizowanie spotkań szkoleniowo-informacyjnych, udostępnianie informacji i materiałów do pracy z uczniami; 8)współpraca z radą pedagogiczną w zakresie tworzenia i zapewnienia ciągłości działań wewnątrzszkolnego systemu doradztwa zawodowego, realizacji działań z zakresu przygotowania uczniów do wyboru drogi zawodowej, zawartych w programie wychowawczym szkoły i programie profilaktyki, 9) współpraca z instytucjami wspierającymi wewnątrzszkolny system doradztwa zawodowego, w szczególności z poradniami psychologiczno-pedagogicznymi, w tym poradniami specjalistycznymi, oraz innymi instytucjami świadczącymi poradnictwo i specjalistyczną pomoc uczniom i rodzicom. Tyle model. A jaka jest rzeczywistość? Posłużę się w tym miejscu fragmentem publikacji Barbary Pituły z Uniwersytetu Śląskiego, która w pracy „Nauczyciel wobec problemu bezrobocia" tak relacjonuje wyniki swych badań: „Orientacja zawodowa wśród uczniów realizowana jest przypadkowo, a jej jakość daleka jest od pożądanego modelu [...] Nauczyciele bardzo niechętnie udzielali odpowiedzi na pytania odnośnie własnych sądów i ocen działalności innych nauczycieli w zakresie orientacji szkolnej i zawodowej uczniów. Często uchylali się od odpowiedzi korzystając z argumentu o braku dostatecznej wiedzy - 29,6%, odsyłając badacza do dyrektora bądź pedagoga szkolnego jako osób kompetentnych do udzielenia rzetelnych informacji na ten temat - 26,8%, posiłkując się określeniami typu: To jest jedynie mój osąd, więc mogę się mylić; Naprawdę nie wiem, ale wydaje mi się, że...; Każdy pewno robi, co może; Na pewno każdy się stara; Jak mają czas to na pewno go wykorzystują by realizować zadania orientacji zawodowej; Naprawdę trudno jest znaleźć czas na realizację takich zajęć; - (22,5%). Spośród pozostałych odpowiedzi (21,1%) wyczytujemy jednak oceny negatywne typu: Nauczyciele nie realizują zajęć z zakresu orientacji zawodowej; Nie ma sensu robić czegoś, czego się dobrze nie umie; Rodzina i uczeń i tak sami zdecydują o wyborze szkoły, czy zawodu; Na pewno realizują przynajmniej na papierze. Wniosek wydaje się być oczywisty - tak ważny obszar działalności wychowawczej, jak przygotowanie młodzieży do wyboru zawodu i wejścia na rynek pracy pozostaje nadal „uprawiany" epizodycznie. Pozostaje żywić nadzieję, że rzeczywiście pedagog szkolny bądź rodzina zrekompensuje te braki, wyposażając uczniów w niezbędną wiedzę i umiejętności konieczne dla trafnego podjęcia decyzji zawodowej. W moim przekonaniu ta wiara jest oparta na bardzo „wątłych" przesłankach. Wystarczy przyjrzeć się, z jakimi problemami wychowawczymi boryka się współczesna szkoła, jak wielu uczniów wymaga systematycznej, zindywidualizowanej opieki, by mieć pewność, że zadania te stanowczo wykraczają poza możliwości i czas pracy pedagoga szkolnego." Nie jest więc dobrze z tym tak ważnym elementem wychowania społecznego naszych uczniów. A wszak w treściach gimnazjalnego przedmiotu Wiedza o społeczeństwie, w jego module „ Wychowanie do aktywnego udziału w życiu gospodarczym " możemy przeczytać, między innymi, takie jak: „- Orientacja zawodowa (lokalny i ponadlokalny rynek pracy; - Odkrywanie i rozwijanie indywidualnych kwalifikacji zawodowych, podejmowanie decyzji zawodowych. Rodzaje zawodów i umiejętności zawodowych; - Wybór zawodu. System poradnictwa zawodowego i kształcenia ustawicznego." Czas już, aby w tej, tak ważnej sprawie podjąć zdecydowane kroki. Niech za dodatkowy argument przemawiający za tą tezą posłuży fragment dokumentu z Drugiego Międzynarodowego Sympozjum dotyczącego Rozwoju Zawodowego i Polityki Społecznej które odbyło się w Vancouver w Kanadzie w marcu 2001roku. Dokument ten nosi niecodzienny tytuł : „Osiem faktów wynikających z licznych badań naukowych, których specjaliści od kariery są pewni." Jednym tych ośmiu jest twierdzenie: Poradnictwo zawodowe przyczynia się do udanego przejścia z roli ucznia na rynek pracy oraz pomaga przy ewentualnej zmianie pracy. Obfite dowody z badań naukowych wskazują na efektywność co najmniej poniższych działań: • Dostęp do wysokiej jakości informacji zawodowej. • Pomoc w połączeniu cech osobowości oraz indywidualnych preferencji w wyborze zawodu. • Szkolenie teoretyczne i praktyczne umiejętności szukania pracy. • Pomoc w wyborze odpowiedniego zawodu /do którego najłatwiej jest się danej osobie wdrożyć/, oraz w rozwinięciu odpowiednich zdolności i umiejętności do wykonywania tej pracy. • Pomoc w zidentyfikowaniu zainteresowań zawodowych oraz w podejmowaniu decyzji związanych z wykształceniem. Włodzisław Kuzitowicz |