Strona Główna > Recenzje > Robert V. Bullough jr, Początkujący Nauczyciel, Gdańsk 2009, GWP
Robert V. Bullough jr, Początkujący Nauczyciel, Gdańsk 2009, GWP Początki bywają trudne - mawia dawne przysłowie. A jeszcze trudniejsze, kiedy człowiek samotnie zmaga się z materią nieznaną, obcą i nieokiełznaną, z uczniami, systemem szkolnym i własnymi słabościami. Z tym, z czym codziennie boryka się każdy nauczyciel. Ten początkujący dotkliwiej to jednak odczuwa, bo podszyty jest obawą o wynik swych poczynań, zasadność wyborów i słuszność osądów. Potęgowane jest to dodatkowo - jak pisze Krzysztof Konarzewski w Sztuce nauczania - niejasnością roli społecznej, czyli brakiem wymiernych kryteriów jego zawodowej doskonałości, wewnętrzną niespójnością (oczekiwania wobec niego są tak złożone, że spełnienie jednych wyklucza realizacje innych) oraz wysokością kosztów psychicznych, które ponosi uprawiając taki zawód. Profesor Robert V. Bullough jr postanawia jednak pokazać, że można sobie z tym poradzić: „Mam nadzieję, że historia opowiedziana w Początkującym nauczycielu nie tylko ułatwi nowicjuszom ten pierwszy rok pracy, ale pomoże również świeżo upieczonym pedagogom odkryć ścieżkę prowadzącą do nieustannego rozwijania osobistych umiejętności i kwalifikacji zawodowych (s.12). Nauczycielowi wyposażonemu w tę książkę będzie o wiele łatwiej, bowiem trzyma w ręku oręż, którego nie sposób nie docenić. Opracowanie, które w sposób zaiste mistrzowski łączy czysto praktyczne wskazówki z naukowym dyskursem. Tekst, który sprawia, że zaczyna dostrzegać, że w swym losie nie jest odosobniony. A co najważniejsze przeczyta go z wielkim zainteresowaniem, bowiem książka wciąga czytelnika w kręte ścieżki, polne dróżki i szerokie dukty codziennych, szkolnych problemów. Problemów, jakże nam wszystkim bliskich. Czytelnik zostaje zaproszony w podróż. Podąża drogą Kerrie, nauczycielki, której pierwszy rok pracy, autor poddał analizie. To Jej osoba staje się centralnym punktem, wokół którego osnute są kolejne wątki opowieści, rozplanowane w ośmiu zasadniczych rozdziałach: •1. Przygotowanie gruntu. Autor przedstawia nam Kerrie (typowy nauczyciel) i placówkę, w której rozpoczęła swoją pracę (typowa szkoła). Omawia jej wejście w środowisko „starego" grona nauczycielskiego, krótko je charakteryzując. Prezentuje także treści przedstawiane w dalszej części książki. •2. Planowanie na podstawie wyobrażeń. Ten rozdział jest kompendium wiedzy na temat problemów z szeroko pojętym planowaniem działań i dyscypliną w klasie. Przede wszystkim zwraca uwagę, iż nasze wyobrażenia w większości odbiegają od zastanej rzeczywistości. A założone cele pozostają w sferze postulatywnej. •3. Kwestia przetrwania. Planowanie kontroli i zarządzania klasą. Ta część dotyczy systemu nagród i kar oraz sposobów konsekwentnego ich stosowania w zgodzie z wypracowanymi regułami i nawykami. Pada także odpowiedź jak stworzyć własny, specyficzny styl nauczania i efektywne metody planowania. Ukazane są problemy, z którymi nauczyciel styka się wielokrotnie w trakcie każdego dnia i na które powinien umieć sobie odpowiedzieć, m.in.: •· „Co należy zrobić z uczniami, którzy nie odrabiają zadań? •· Jaką przyjąć taktykę w przypadku oddawania prac po terminie? •· Jakie działania należy podjąć, jeśli uczniowie źle się zachowują? •· Za jakie przewinienia można wyrzucić kogoś z klasy? •· Jak uczniowie powinni odpowiadać na pytania nauczyciela? •· Czy powinni podnosić ręce, czy mogą po prostu udzielić odpowiedzi na głos?" (s.45) •4. Typowe problemy początkującego nauczyciela. Jest to opis zmagań Kerrie z pięcioma najpowszechniejszymi problemami początkujących nauczycieli - do których oprócz dyscypliny w klasie należą: motywowanie uczniów, radzenie sobie z indywidualnymi różnicami między uczniami, ocenianie pracy uczniów oraz relacje z rodzicami. •5. Jak sobie poradzić i uniknąć wypalenia? Przedstawione zostają czytelnikowi stosowane przez Kerrie strategie radzenia sobie z problemami i wypaleniem m.in. poszukiwanie wsparcia, wycofanie, kompromis, elastyczność, wyparcie problemu, śmiech i rozładowanie emocji. •6. Profesjonalizm. Autor pokazuje jak początkująca nauczycielka zmieniała wyobrażenia o zawodzie nauczyciela oraz rozumienie pojęcia profesjonalizmu nauczycielskiego w kontekście swojego przyszłego rozwoju zawodowego. •7. Drugi rok pracy - doskonalenie pierwszego roku. Zyskujemy opis pracy Keirre na początku kolejnego roku szkolnego. To staje się płaszczyzną do oczywistych porównań z pierwszym rokiem nauczania. •8. Problemy zmieniającego się kontekstu. Odpowiedzialność, opieka mentora i ocena nauczyciela. W tym rozdziale Autor pokazuje problemy, które pojawiły się na skutek presji odpowiedzialności oraz programu opieki i oceny pracy Kerrie. Zwraca także uwagę na zmiany, które wystąpiły w jej środowisku pracy.
O niewątpliwej zalecie tej książki może świadczyć fakt, iż każdy rozdział kończy się listą pytań z kilkoma praktycznymi ćwiczeniami, przeznaczonymi dla wszystkich, zarówno dla studentów pedagogiki, jak i dla początkujących nauczycieli. Czytelników zainteresowanych pytaniami metodycznymi odesłać należy do Dodatku A, który w skrócie omawia zagadnienia metodologiczne badań. Dodatek B skupia się na uwagach dotyczących kształcenia na studiach nauczycielskich. Głos amerykańskiego pedagoga, który pisze, że przypadek Keirre zwraca uwagę na „dwa powszechne problemy: studia nauczycielskie i pierwszy rok nauczania to sfery diametralnie różnych doświadczeń. Często też informacje przekazywane w trakcie studiów kłócą się z doświadczeniem praktycznym" (s.167), brzmi dziwnie znajomo w kraju nad Wisłą. A kiedy stwierdza, że „początkujący nauczyciele rozpaczliwie poszukują okazji do rozmowy, zbyt często jednak nie mają, z kim rozmawiać" (s.173), wiemy już na pewno, że wcale nie odbiegamy od światowych standardów. Dodatek C udziela początkującemu nauczycielowi kilku rad dotyczących wyboru szkoły jako miejsca pracy oraz wskazówek mających pomóc przetrwać pierwszy rok nauczania. A mottem tej części, mogłoby stać się zdanie z podsumowania „pracowała ciężko już od początku pierwszego roku, choć nie zawsze skutecznie - skuteczność przychodziła wraz z doświadczeniem. Z niesłabnącym zaangażowaniem dążyła do stworzenia zróżnicowanego programu nauczania pomimo oporu uczniów przed wykonywaniem niecodziennych zadań. Poza tym wciąż się śmiała" (s. 161) Książka Początkujący Nauczyciel nie ma ambicji bycia dziełem naukowym, które popularyzuje i upowszechnia wyniki badań, które można ująć w tabele, wykresy i procenty. Nie zabiega o możliwość generalizowania wyników na populację. Jest to swoiste studium indywidualnego przypadku, na kanwie którego Autor nadbudował pewne ogólniejsze teorie i wskazał działania praktyczne. Zrekonstruował z aptekarską dokładnością harmonogram półtorarocznej pracy nauczycielki w pierwszej klasie gimnazjalnej, prezentując nam zapiski z rozmów, obserwacji, wywiadów. Przedstawione w pracy tematy (rozdziały) odwołują się do praktycznych pytań, na które odpowiedź chciałby znać każdy początkujący pedagog. Można mieć pretensje, że książka ta jest na tyle niedoskonała, że nie znajdziemy w niej recepty na wszystkie problemy. Jest to jednak drogowskaz, który może wytyczyć i wskazać drogę, uzmysłowić, że „nauczanie jest czymś więcej niż tylko techniką. To sztuka, moralne rzemiosło oraz nauka. (s.175) A Kerrie mogłaby być każdym z nas. dr Joanna Szewczyk-Kowalczyk |