Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Sobota, 04 lutego 2012 r. 35 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Recenzje | Konferencje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Impresje Małgorzaty
 Polecamy
 Publikacje
 Relacje praktyków
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Bibliografie
 Recenzje
 Konferencje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Felieton > Rodzina w życiu szkoły


Rodzina oznacza bałagan. Ład polega na poukładaniu w szyku i nie ruszaniu tego. Szkoła oznacza ład. Rodzina nie powinna być w Szkole, bo psuje ład.

 

Rodzina oznacza bałagan. To leniwe wstawanie z łóżka, człapanie do lodówki po zimne mleko. To rozrzucone po podłodze zużyte skarpety, zwinięte w obwarzanek. To niewyniesiona zawartość kociej kuwety. To ciągłe poszukiwanie pilota do telewizora - raz leży pod stertą gazet, raz pod poduszką (kiedyś wpadł do słoja po ogórkach).

Co gorsza Rodzina Druga wrzuca skarpety za tapczan - w ogóle nie można się w tym połapać. Całe szczęście wszyscy tam wstają równie leniwie z łóżka, jak ci poprzedni. I mają lodówkę. Rodzina Trzecia? Ojciec lubi Mozarta. Zupełnie nie tak, jak w Rodzinie Czwartej, Piątej i Szóstej. Jak to się rozniesie, będą kłopoty.

 

Szkoła oznacza ład. Mundurek oznacza ład. Ławki ustawione równiutko oznaczają ład.

Woźne są wyznacznikiem ładu, ład jest w nich, wokół nich i z nich wypływa. Wiedza też jest ładem. Wiedza jest w punktach, w atlasach i na stronach podręczników, które nie powinny być od Sasa do Lasa. Lekcja też jest ładem: wejście, obecność, podanie wiedzy, sprawdzenie wiedzy, powstanie z ławek, przerwa. Przerwa jest nie wiadomo po co, ale ponieważ tradycja jest ładem, więc jest i przerwa. Rodzina nie powinna być w Szkole, bo psuje ład. Każda Rodzina psuje ład inaczej. Kiedy kilka Rodzin bierze się za psucie ładu, wtedy trzeba w Szkole instalować Ochronę. Ochrona to jest ład.

 

Dzieci powinny być ładem, ale nie są. Dzieci - niestety - należą do Rodzin. Gdyby Dzieci należały do Szkoły, byłyby całe z ładu. Ponieważ nie są, Ochrona ma całe mnóstwo roboty, a Dzieci dokuczają Ochronie. Gdyby Dzieci nie było... Ale to jest sprawa już wielokrotnie omawiana i postanowiono, że Dzieci muszą być w Szkole. Wydaje się, że nie ma na to rady.

Ale rada jest! Aby zrozumieć czym jest Rodzina w życiu Szkoły, wystarczy przyjrzeć się bałaganowi w Szkole. Bałaganu jest dużo, chociaż wszystko wskazuje, iż w Szkole powinien być ład. Cóż zatem trzeba zrobić... Trzeba zmienić rolę Rodziny w życiu Szkoły. Odpowiednie przygotowanie Rodziny - gwarantem ładu w życiu Szkoły.

 

Oto przykład dnia, pełnego ładu, jaki powinien być w Rodzinie:

Pobudka, sprawdzenie obecności, przejście do wspólnej umywalni i ablucje, zamontowanie mundurków i apel. Spożycie i wyjście do zajęć. Proszę zwrócić uwagę, że nie ma tu mowy o żadnych skarpetach, mleku, kocie czy Mozarcie - są one wyeliminowane, aby nie tworzyć niepotrzebnych różnic i płynącego z tego zamętu. Jednolite mundurki, to i jednolite podręczniki, ablucje, posiłki, itp. Ład - krótko mówiąc.

Wystarczy uruchomić wyobraźnię i ułożyć sobie wizję, która - podlegając ładowi logiki - wykaże, że w takim systemie nie będzie miejsca na bezprawie i niesprawiedliwość.

 

* * *

Ład polega - w pojęciu większości - na poukładaniu w szyku i nie ruszaniu tego bez względu na wszystko. Ład jest ukazywaniem porządku, poprawności, odpowiedzialności. Gdy wszystko leży na swoim miejscu - widać, że ktoś ładu pilnuje. Jesteśmy poprawni i odpowiedzialni. Każdy, kto za coś odpowiada, pragnie, by widziano ład, który jest pod jego rządami. Ładowi szkodzi ruch. Dlatego należy unikać wszelkiego ruchu.

To ład zewnętrzny.

Ład wewnętrzny daje się zauważyć w trwaniu i przebiegu. Podczas gdy dla ujrzenia ładu zewnętrznego wystarczy rzut oka, dla spostrzeżenia ładu wewnętrznego trzeba nieraz długotrwałej i cierpliwej obserwacji. Trzeba czasu.

Na to nie ma czasu...

Życie jest ruchem. Pobieżne przyjrzenie się zjawisku niewiele daje. Nikogo nie stać na przyglądanie się, gdyż trzeba gnać do przodu. Dlatego właśnie ruch życia nam szkodzi.

 

* * *

Życie szkoły powinno polegać na ruchu. Ciężko jest wprowadzić ruch tam, gdzie wszyscy poszukują ładu, tego ślicznie poukładanego. Wiadomo, że nawet stateczny ruch może wzniecić kurz i od tego się kicha.

 

Bez ruchu jednak nie ma życia. Ruch to dzianie się. Zetknięcie się chłodnego frontu atmosferycznego z ciepłym przynosi burzę. A więc dla ziemi wilgoć, dla płuc nieco ozonu... Zetknięcie się dłoni z pędzlem prowokuje powstanie akwareli lub olejnego obrazu. To doznanie estetyczne dla oczu, refleksja dla mózgu. Podobnie jest z muzyką, dialogiem, przyrządzaniem kolacji, reperowaniem roweru, poznawaniem związku między szybkością biegu a wznieconym kurzem...

 

Dzianie się ma swoją logikę i swój wewnętrzny ład. Dzieje się zawsze na styku. Ciepłych i zimnych frontów. Rodziny i szkoły. Nie pomijając ucznia...

 

Krzysztof J. Kwiatkowski