Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Piątek, 18 maja 2012 r. 139 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Recenzje | Konferencje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Impresje Małgorzaty
 Polecamy
 Publikacje
 Relacje praktyków
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Bibliografie
 Recenzje
 Konferencje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Gorący temat > Solidarność zapowiada pikiety przed MEN


15 czerwca przed gmachem MEN i urzędami wojewódzkimi w całej Polsce odbędą  się akcje protestacyjne - zapowiada Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". Związkowcy domagają się m.in. odstąpienia MEN od propozycji zmian w szkolnictwie specjalnym.

 

- Zamierzamy przekazać minister edukacji narodowej Katarzynie Hall i wojewodom petycję do rządu RP o podjęcie pilnych rozmów w sprawie 21 postulatów edukacyjnych - powiedział na konferencji prasowej przewodniczący oświatowej "Solidarności" Ryszard Proksa. W jego ocenie, MEN od dłuższego czasu nie prowadzi ze związkowcami "rzeczywistego dialogu w sprawach oświatowych".  Ryszard Proksa od 22 maja jest nowym przewodniczącym Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", zrzeszającej ok. 70 tys. nauczycieli; na tym stanowisku zastąpi Stefana Kubowicza

 

Wśród 21 postulatów, do których dotarła PAP, związkowcy wskazują m.in. na potrzebę "zaprzestania niekorzystnych zmian w Karcie Nauczyciela i prób jej całkowitej likwidacji", "podniesienia nakładów na polską edukację i zwiększenia wynagrodzeń nauczycieli do poziomu obowiązującego w Unii Europejskiej", "zagwarantowania równych praw pracowniczych wszystkim nauczycielom zatrudnionym w szkołach i placówkach oświatowych: rządowych, samorządowych, publicznych i niepublicznych".

 

Zdaniem Proksy, czarę goryczy przelał m.in. niedawno ogłoszony projekt rozporządzenia MEN dotyczącego szkolnictwa specjalnego. "To praktycznie likwiduje specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze" - podkreślił. Jak tłumaczył, chodzi o pomysł MEN "przeniesienia dzieci z upośledzeniem lekkim ze szkół specjalnych do szkół normalnych".

 

Jak powiedziała PAP nauczycielka z jednej ze szkół specjalnych Ewa Roszyk z oświatowej "S", szkoły "nie są przygotowane na przyjęcie uczniów z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu lekkim". Jej zdaniem, projekt rozporządzenia w tej sprawie grozi taką jego interpretacją, że rodzice będą musieli posyłać niepełnosprawne dzieci do szkół z oddziałami integracyjnymi, mimo że mogliby posyłać je do szkół specjalnych, gdzie miałyby lepszą, specjalistyczną opiekę. - Nie jesteśmy przeciwko integracji, ale z mojego doświadczenia wynika, że niepełnosprawne dzieci w normalnej szkole czują się ośmieszane. To, co proponuje ministerstwo, nie jest przemyślane.Wtłoczenie" dziecka do szkolnictwa masowego, dziecka, które wolniej się uczy, wolniej przyswaja materiał, ma wolniejsze tempo pracy, naprawdę nie jest dla tego dziecka dobre - zaznaczyła nauczycielka.

 

W tej samej sprawie apel do MEN pod koniec maja wystosował Związek Nauczycielstwa Polskiego, domagając się przesunięcia terminu wprowadzenia zmian dotyczących kształcenia uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych, które mają wejść w życie 1 września 2011 r.

 

Zgodnie z przygotowywanymi przez MEN zmianami, nauczyciele uczący w szkołach ogólnodostępnych, w ramach szkolnych zespołów ds. potrzeb edukacyjnych uczniów, będą zobowiązani m.in. do zbadania potrzeb uczniów, opracowania planu indywidualnych zajęć edukacyjno-terapeutycznych dla dzieci niepełnosprawnych. Warunkiem prowadzenia zajęć mają być odpowiednie kwalifikacje np. z zakresu logopedii albo terapii pedagogicznej.

 

Reforma zakłada, że do szkół ogólnodostępnych ma trafić jak najwięcej dzieci z upośledzeniami, w ramach większej niż dotychczas integracji.

 

We wcześniejszej rozmowie z PAP minister edukacji Katarzyna Hall podkreśliła, że obecnie w szkołach ogólnodostępnych jest już ok. 50 proc. uczniów z orzeczeniami o niepełnosprawności. Poinformowała, że najpóźniej do marca 2011 r. szkoły muszą przeformułować swoje statuty, by dostosować działania do potrzeb niepełnosprawnych uczniów. Dodała też, że ostateczną decyzję w sprawie wyboru szkoły zawsze podejmują rodzice lub opiekunowie prawni ucznia.

 

Źródło: www.solidarnosc.org.pl/oswiata/