Strona Główna > Felieton > Szkoła nie musi być nudna
Otwarcie Centrum Nauki Kopernik w Warszawie nie jest tylko wydarzeniem medialnym. Od tej chwili w dziedzinie przekazywania wiedzy mamy w naszym kraju coś na kształt wzorca metra w Sèvres pod Paryżem. Już nie będzie można usprawiedliwia się, że przekazywanie wiedzy naukowej musi być nieciekawe. To zapowiedź końca przynudzania na lekcjach fizyki, chemii czy elektrotechniki. Jak mówił podczas inauguracji tej nietypowej placówki jej dyrektor Robert Firmhofer, Centrum jest przestrzenią do samodzielnego poznawania przyrody, człowieka i wyrobów jego cywilizacji. Jest miejscem rozbudzającym ciekawość, pobudzającym wyobraźnię. Nikt nie wygłasza tam wykładów, nie odpytuje. Uczniowie nie siedzą w ławkach i nie słuchają nauczyciela. Także nic nie notują. Oni po prostu poznają rzeczywistość, doświadczają rządzących nią praw i eksperymentują... Prezydent Stolicy - Maria Gronkiewicz-Waltz powiedziała podczas otwarcia Centrum niezwykle ważne zdanie: "Nasza cywilizacja jest oparta na zdobywaniu, poznawaniu i samodoskonaleniu. Jeżeli przekonamy tych najmłodszych, że nauka nie jest nudna, to Polska wygra cywilizacyjny wyścig" Tylko, że nie może to dziać się wyłącznie w tym jednym miejscu. Nauka, także w jej szkolnym znaczeniu - jako proces zdobywania wiedzy - nie może być nudna. A tak, niestety, postrzegają to uczniowie. I nie pomogą tu reformy strukturalne, nie zmienią tego faktu nowe podstawy programowe ani system egzaminów zewnętrznych. Musi zmienić się cała filozofia procesu uczenia się. I warsztat pracy nauczycieli. I nie jest to prawda, której dotąd nie znano. Tak jak wciskanie dziecku kaszki-manny „na siłę" nie wykształci w nim apetytu na mleczne zupy, a jedynie odruch wymiotny i uraz na resztę życia, tak i zmuszanie uczniów do zapamiętywania wzorów, formułek, dat i faktów nie rozbudzi u nich głodu wiedzy. Kluczem do sukcesy jest rozbudzenie zainteresowań. I ostateczne odejście od koncepcji „przekazywania" uczniom wiedzy na rzecz stawiania pytań, formułowania problemów i pobudzania uczniów do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi na nie. Szkoła musi stać się miejscem „przygody intelektualnej", instytucją „zarażającą" uczniów ciekawością świata, w której „proces nauczania" zastąpiony zostanie procesem „uczenia się". Nauczyciel nie może już dłużej być hybrydą kelnera wiedzy z sędzią ferującym wyroki, a stać się przewodnikiem, konsultantem, trenerem, pod którego kierunkiem uczniowie, jak zawodnicy, będą samodzielnie rozwijać swe kompetencje, osiągać zgodne ze swymi zainteresowaniami i aspiracjami, cele. Utopia? Tak może się to wydawać, jeśli się uzna, że w szkole nic zmienić się nie może. Że jedynie system klasowo-lekcyjny i kult „przerabiania materiału", przyprawiony stresem nieuchronności testowych egzaminów jest do wyobrażenia i realnego stosowania. A tak przecież nie jest. Tak być nie musi. Tak dłużej już być nie może! Ileż to pokoleń wychowało się na, zdawało się równie niepodważalnym dogmacie, że muzeum - to zbiór zakurzonych eksponatów, których nie wolno dotykać i które zwiedza się w filcowych kapciach. I okazało się, że może być inaczej. Jako pierwsze udowodniło to Muzeum Powstania Warszawskiego, teraz jeszcze radykalniej - właśnie Centrum Nauki Kopernik. Szkoła także nie musi być nudna! Tylko aby tak się stało, potrzebna jest najpierw wizja, potem ludzie którzy w nią uwierzą, a na końcu „wola polityczna", aby zaczęła się realnie zmieniać ... Włodzisław Kuzitowicz |