Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Sobota, 04 lutego 2012 r. 35 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Recenzje | Konferencje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Impresje Małgorzaty
 Polecamy
 Publikacje
 Relacje praktyków
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Bibliografie
 Recenzje
 Konferencje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Felieton > Twarz


Czeka nas walka na TWARZE. Niektórzy, jak się okazuje, mają co najmniej dwie twarze: jedną dla wyborców, a inną dla samych siebie, a może jeszcze inną...

 

Za nami jest już przedostatnia "bitwa" posłów Sejmu IV kadencji, bitwa o wizerunek każdego z nich. Zaczęła się "krwawa" kampania przedwyborcza, wojna na różne oblicza. Zarówno dziennikarze, jak i internauci podkreślają tryumf Romana Giertycha nad Jackiem Kurskim w czasie debaty nad samorozwiązaniem Sejmu. Niektórzy święcą z tego powodu radość, inni usiłują odwrócić naszą uwagę od tej dyskursywnej klęski PiS-owskiego "bulteriera", a i on sam - zamiast się wyspowiadać i przeprosić swoich wyborców za "grę fałszywymi kartami" brnie w kolejne kłamstwa jak małe dziecko przyłapane na oszustwie.

 

PRAWDA NAS WYZWOLI. Szkoda tylko, że jest ona ujawniana dopiero wtedy, gdy kolaboranci kłamstwa dla realizacji własnych celów zawodowych (w końcu polityka jest ich profesją) odsłaniają ZŁO dopiero wówczas, kiedy zostaną zranieni przez "swoich" popleczników. Cóż to za odwaga, bohaterstwo, cóż za błyskotliwość i godna podziwu szczerość jakie przypisuje się teraz gremialnie Giertychowi za ujawnienie społeczeństwu fałszywej postawy niektórych z posłów koalicji rządzącej w chwili, kiedy on sam został przez nią wyrzucony za burtę, a przecież jeszcze tak niedawno sam co innego mówił, a co innego czynił? Trafiła kosa na kamień? Czy może spotkały się na arenie postaci ziejące nienawiścią wobec swoich przeciwników politycznych, dając zarazem młodzieży przykład agresji, wrogości, cynizmu i obłudy.

 

Hermann Hesse napisał: Jeśli nienawidzisz kogoś, nienawidzisz w nim części siebie. To, co nie jest częścią nas w drugiej osobie, zupełnie nam nie przeszkadza. Ilu jeszcze polityków musi zostać zranionych przez swoich (i to nie jest ważne po której stronie sceny politycznej), by zacząć sypać, donosić, odsłaniać ten cały brud, który jeszcze do niedawna był treścią ich własnej aktywności, zasobem także osobistych, a skrywanych przed innymi antywartościami? Znamy przecież te nagłe reorientacje, próby odcięcia się czy samooczyszczenia. Tak przechodzili na stronę do niedawna jeszcze dla nich "wrogiej partii" niektórzy posłowie Unii Demokratycznej do SLD , ZChN do Platformy Obywatelskiej, Platformy Obywatelskiej do Prawa i Sprawiedliwości, Prawa i Sprawiedliwości do Platformy Obywatelskiej, Samoobrony do Prawa i Sprawiedliwości itd., itd.

 

Już rozpoczęła się kampania wyborcza. Czeka nas walka na TWARZE. Niektórzy, jak się okazuje, mają co najmniej dwie twarze: jedną dla wyborców, a inną dla samych siebie, a może jeszcze inną wobec Najwyższego, na którego publicznie tak często się powołują. Wojna zatem na twarze już się rozpoczęła. Jedni będą brali innych za twarz, może też pojawić się w tej debacie (po-)twarz, ktoś twarz zyska a ktoś straci, jedni zrobią sobie lifting (żeby wzmocnić rodzime usługi kosmetologiczne), a inni się sami oszpecą, by wzbudzić jeszcze większą wiarygodność (zdaniem specjalistów od marketing u polityk, który chce odzyskać i uwiarygodnić swoją twarz, powinien publicznie wyznać swoje grzechy - A. Lepper już to uczynił), ktoś będzie miał czyjąś twarz, albo zostanie mu ona przypisana przez innych, nad czyjąś twarzą pracują już specjaliści od reklamy towarów (twarz wystawiona na sprzedaż jak wypolerowana rzodkiewka), a na innej twarzy pojawi się "trądzik fałszu" lub "pieprzyk obłudy". Ktoś zamiast twarzy będzie miał gębę, innemu z gęby zrobią cholewę. Wstrętni i piękni, brudni i czyści, prawi i nieuczciwi, sprawiedliwi i zakłamani, prawdziwi i fałszywi, cnotliwi i występni, mężni i tchórzliwi - stworzą galerię nowych twarzy . Warto pamiętać o przestrodze wieszcza (tylko nie pytajcie Giertycha, o kogo tu chodzi):

 

Że każda twarz jest pomnikiem narodu.

Tu oczy ludzi, jak miasta tej ziemi,

Wielkie i czyste - i nigdy zgiełk duszy

Niezwykłym rzutem źrenic nie poruszy;

Nigdy ich długa żałość nie zaciemni;

Z daleka patrząc - wspaniałe, przecudne;

Wszedłszy do środka - puste i bezludne.

Ciało tych ludzi, jak gruba tkanica,

W której zimuje dusza gąsienica,

Nim sobie piersi do lotu wyrobi,

Skrzydła wyprzędzie, wytcze i ozdobi;

Ale gdy słońce wolności zaświeci,

Jakiż z powłoki tej owad wyleci?

Czy motyl jasny wzniesie się nad ziemię,

Czy ćma wypadnie, brudne nocy plemię?

 

* * *

Bogusław Śliwerski

 

Tekst, za zgodą Autora, został zapożyczony z Jego blogu: http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/