Strona Główna > Relacje praktyków > Uczeń z trudnościami w uczeniu się
26 stycznia 2007 roku odbyła się w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Łodzi konferencja „Uczeń z trudnościami w uczeniu się - jak pomóc nauczycielowi". Ponad 200 nauczycieli z całej Polski wysłuchało wykładu profesor Marty Bogdanowicz. Z notatek uczestnika konferencji: Dysleksja badana jest od 110 lat. W 1896 roku został po raz pierwszy opisany przypadek dyslektyka. Na początku dysleksję diagnozowali wyłącznie lekarze. W okresie międzywojennym pałeczkę przekazali pedagogom, psychologom i logopedom. Jeżeli mówimy o skutecznej (precyzyjnej) diagnozie i terapii to należy podkreślić, że musi to być praca zespołu wyżej wymienionych specjalistów oraz zaangażowanie i odpowiedzialność rodziców za losy swoich dzieci. Współpraca i jeszcze raz współpraca - oto klucz do sukcesu. Jakimi metodami można wspierać terapie? Np.: • „kolorowe okulary" czyli nakładki na tekst, które zmieniają kolor tła (białe tło jest męczące dla oczu oraz powoduje efekt „kołysania się tekstu") • metody wykorzystujące ruch w terapii • farmakologia (np. nootropil) • odpowiednia dieta. Inne wspomagające narzędzia kompensacji: • aparaty słuchowe • komputer - korekta błedów ortograficznych - mówiąca klawiatura - notebook dla dyslektyków - odczytywane przez lektora ksiązki na CD - skanery (mini skaner: czytające pióro) Czy te narzędzia i metody są protezami czy też pomagają w pokonywaniu trudności w czytaniu i pisaniu czyli w dysleksji? Prof. M Bogdanowicz nie pozostawia złudzeń: Nie ma cudów. Trzeba przez lata pracować z dzieckiem, żeby uzyskać jakiś pozytywny efekt. Osoba z dysleksją musi kilkaset razy więcej, od rówieśnika bez tego typu trudności, powtarzać określone zadanie, żeby dobrze opanować ćwiczoną umiejętność. Dysleksja to nie choroba tylko trudności w uczeniu się. Już w „zerówce" musimy odkryć, które z dzieci mogą być dyslektykami. Jeżeli zaczniemy pracę w tym wieku to w szkole ponadgimnazjalnej dziecko nie powinno mieć większych problemów. Sytuacja komplikuje się u dzieci zaniedbanych środowiskowo. W tych przypadkach brakuje ogromnie cennego wsparcia rodziców. Jednak musimy pamiętać, że dyslektykiem człowiek jest przez całe życie. Jeżeli dyslektyk przestanie pracować nad swoim problemem, to cały dorobek wypracowany przez lata może pójść na marne. Ale pamiętajmy, że dysleksja nie eliminuje jednostki z życia społecznego. Dyslektycy to bardzo często genialni ludzie obdarzeni wieloma talentami w takich dziedzinach jak: • sztuka • architektura • matematyka • retoryka • sport • informatyka. Profesor Marta Bogdanowicz podkreśliła, że nauczyciele, którzy chcą wiedzieć więcej o dysleksji oraz o metodach terapii powinni sięgnąć do bogatej literatury. Tam znaleźć można odpowiedzi na wiele pytań i rozwiać rodzące się wątpliwości. Krótko mówiąc: nauczycielu nie jesteś sam. Możesz skorzystać z doświadczeń innych, w tym z bogatej wiedzy prof. M. Bogdanowicz. Kilka uwag o czynnikach sprzyjających utrwalaniu dysleksji: • ci, którzy nie dostrzegają problemu nazywają dyslektyka: leniem, matołem, zdolnym leniem • Barbi i Ken mają cała garderobę do kupienia w sklepie (a dawniej dziewczynki robiły własnoręcznie ubranka dla swoich lalek) • wprowadzenie w przemyśle obuwniczym zapięć typu „rzepy" spowodowało zanik umiejętności posługiwania się sznurówkami, co obniża sprawność manualną (a na pewno jej nie rozwija) • zastąpienie zabawy na podwórkowym trzepaku na rzecz np. gier komputerowych również nie wpływa pozytywnie na rozwój dziecka • powszechne recytowanie wierszyków typu: Siedzi Baba na cmentarzu macza nogi w kałamarzu było znacznie bardziej rozwijające niż współczesne SMS: ziomal pozdr nara joł • „prehistoryczne" czytanie książek rozwijało wyobraźnię w odróżnieniu do oglądania bajek w telewizji, gdzie wykreowany obraz skutecznie temperuje umysł dziecka Przed profesor Marta Bogdanowicz wystąpiła Dr Teresa Wejner, która w swoim referacie przedstawiła szereg cennych informacji i wskazówek, dotyczących problemu dysleksji: Kogo dotyczy problem dysleksji? • W miastach powyżej 100 tys. mieszkańców jest więcej dyslektyków niż w mniejszych miejscowościach. • Nie ma wyraźnych różnic między dziewczynkami i chłopcami jeżeli chodzi o problem dysleksji. Jakie należy podjąć działania systemowe? • Wczesne diagnozowanie i pomoc. • Ujednolicenie opinii wydawanych przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne. • Zmiany w przepisach egzaminacyjnych. • Wprowadzenie indywidualnych programów nauczania dla uczniów z dysleksją przez nauczycieli (kontakty dr T. Wejner z radami pedagogicznymi pokazują, że jest z tym duży problem). Jak dostosować wymagania edukacyjne do ucznia z dysleksją? • Poznanie ucznia z tego rodzaju problemami - dysleksja jest jak przeziębienie (są różne objawy i różne metody wsparcia) - jakie są zalecenia poradni psychologiczno-pedagogicznej? - należy obserwować ucznia - nauczyciel powinien wsłuchać się w to co mówi o sobie uczeń - ważny jest kontakt z rodzicami i otwarta wymiana informacji i spostrzeżeń. • Konsultacje z pedagogiem lub psychologiem szkolnym. • Czy w szkole są nauczyciele przygotowani do pracy z uczniem dyslektycznym? • Pomocne będą zajęcia dodatkowe - czy istnieje szansa na wprowadzenie takich zajęć w naszej szkole? Samo wydanie opinii o dysleksji przypomina sytuację, w której człowiek przychodzi do lekarza i mówi, że chyba ma złamaną rękę. Lekarz bada, diagnozuje i wystawia dokument: „Pacjent ma złamaną rękę." - Panie doktorze no i co dalej? - pyta pacjent. - Musi Pan sobie rękę włożyć w gips. Miłego dnia Panu życzę. Opinia to jedno, a terapia to drugie. To drugie jest równie ważne, a dla pokonania problemu dysleksji z pewnością ważniejsze niż dokument, który nie rozwiązuje sprawy. Jak nauczyciel ma postępować w klasie, w której jest uczeń z dysleksją? • Dziecko musi siedzieć w takim miejscu, które nie rozprasza jego uwagi (najdalej od okna). • Nie wymagamy od takiego ucznia mniej ale inaczej: - nie obniżamy oceny za ortografię (oczywiście) - nie każemy uczniowi czytać głośno na forum klasy - nie wyśmiewamy jego trudności - pomagamy wskazać błędy w pracy pisemnej (sprawdzamy pracę razem z uczniem) - dajemy więcej czasu na wykonanie zadania lub dajemy mniej zadań do rozwiązania. Musimy pamiętać o kilku zasadach: • należy dążyć do ograniczenia bodźców w klasie • powinniśmy podzielić zadania na etapy • wspierajmy ucznia w planowaniu pracy • zaproponujmy uczniowi robienie notatek z lekcji Pamiętajmy również o pochwałach. Pochwała jest jak witamina. Pochwała musi być bez dodatkowych warunków: Świetnie to zrobiłeś, ale... Czy na podejmowane działania są pieniądze? Tak, są. Na wczesne wspomaganie są zagwarantowane pieniądze w kasie państwa. Fundusze te mają iść za dzieckiem. Należy po nie sięgnąć. Piotr Sobczak |