Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Wtorek, 07 lutego 2012 r. 38 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Recenzje | Konferencje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Impresje Małgorzaty
 Polecamy
 Publikacje
 Relacje praktyków
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Bibliografie
 Recenzje
 Konferencje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Publikacje > Wizerunek nauczyciela edukacji elementarnej


Czytając artykuły lub oglądając wiadomości przez ostatni rok można stwierdzić, że nauczyciele bardzo często są krytykowani za poziom ich przygotowania zawodowego lub złą postawę wobec uczniów. Słyszeliśmy o tym, jak uczniowie „wchodzą na głowy" nauczycielom, jak nauczyciele nie czują się w obowiązku, by pilnować klasę podczas zajęć lub na przerwach. Aż wreszcie, jak sami zażywają narkotyki, piją alkohol podczas pracy lub molestują dzieci. Zadaję sobie wtedy pytanie, dlaczego tak się dzieje w polskim szkolnictwie? Dlaczego nauczyciele nie są odpowiednio wykształceni, by dawać dobry przykład w szkole oraz w życiu osobistym? Przecież wychowanie trwa przez całe życie człowieka...

 

 

Zawód nauczyciela jest najprawdopodobniej najtrudniejszym spośród wszystkich. Trzeba zdobyć wiedzę, a potem umieć ją odpowiednio przekazać uczniom w zależności od ich wieku. Każdy uczeń jest inny i potrzebuje innych metod nauczania. Jednak wspólnym czynnikiem jest organizowanie przez pedagoga sytuacji sprzyjających rozwojowi spontanicznej aktywności dziecka. Powinno być ono motywowane przez nauczyciela albo rówieśników tak, aby z jego aktywności płynęła inspiracja do wspinania się na wyższe szczeble osiągnięć w dziedzinie nauki.

 

Działanie na rzecz zaspokajania potrzeb dziecka wymaga równoległego podejmowania czynności opiekuńczych, wychowawczych i dydaktycznych. Zadanie ucznia polega na przyswojeniu wiedzy szkolnej przedstawionej przez nauczycieli. On sam ją częściowo rozumie, co powinno mu wystarczyć, aby odpowiadać na pytania nauczyciela, wykonywać ćwiczenia lub rozwiązywać zadania egzaminacyjne, lecz pozostaje ona wiedzą kogoś innego, nie tego ucznia. Zatem, jeśli uczeń nie używa tej wiedzy, to prawdopodobnie zapomni ją. Lecz aby tak się nie stało przed pedagogiem stoi zadanie - jedno z wielu. Przede wszystkim musi on ciekawie prowadzić zajęcia. Stwarzać okazje do tego, aby uczniowie nie byli skłonni jedynie do odpowiedzi „tak" lub „nie". Pytania, jakie im stawia muszą prowadzić do głębszego odtwarzania ich zdobytej wiedzy. Swoją postawą musi sprawiać, aby nikt nie bał się występować publicznie, aby nie bał się swojego zdania, bo choć mogłoby być ono mylące to nie oznacza wcale, że myląc się jesteśmy gorsi. Każdemu z nas nie wszystko wychodzi za pierwszym razem, zatem mając więcej okazji do ćwiczenia swoich umiejętności, dajemy sobie szanse rozwijania naszego intelektu i pokazania, że możemy być lepsi niż jesteśmy. A nauczyciel przez takie właśnie działania wspiera dziecko w poznawaniu i wykorzystywaniu jego własnego potencjału rozwojowego i buduje pozytywny obraz jego własnego ja. Wtedy to tworzy warunki do przeżywania przez ucznia satysfakcji z własnego działania i osiąganych sukcesów.

 

Nauczanie zmierza do rozwijania świadomości potrzeb we wszystkich sferach rozwoju dziecka oraz umiejętności dokonywania wyboru środków zaspokajania potrzeb (dóbr materialnych, dóbr duchowych, więzi osobowych), a także ukształtowania hierarchii zaspokajania potrzeb według uznanego systemu wartości . Nauczyciel musi wspierać dziecko w odnajdywaniu swojego miejsca w grupie rówieśniczej i nawiązywaniu pozytywnych kontaktów z innymi osobami z życia szkolnego, podwórkowego i rodzinnego, co za tym idzie budowanie przynależności do tych grup, oraz do społeczności lokalnej, regionu, kraju i Europy przez poznawanie dziedzictwa kulturowego, obyczajów i tradycji.

Lekcje, jakie prowadzi nauczyciel muszą być odziane w spójną całość, w logiczny sens, powinny zawierać ciekawe opisy także poznanych już dzieciom tematów. Wiadomo, że powtarzanie materiału nie jest ciekawe. Ale należy ukazać uczniowi, że pokazanie czegoś z innej strony może wydać się ciekawsze i łatwiejsze w opanowaniu poznanej już wiedzy. Obowiązkiem jego jest stworzenie wychowankowi, niezależnie od jego poziomu rozwoju, takich warunków, aby mógł odnosić sukces na miarę swoich możliwości. W przypadku, kiedy nauczyciel przedstawia suche fakty w taki sposób, że nawet gubi się w tym, co ma do powiedzenia, sam od siebie nie potrafi ukazać tematu, czyli jest nieprzygotowany do lekcji, powoduje taką sytuację, że nie jest szanowany przez wychowanków, a im samym stwarza okazję do tego, że oni też mogą nie traktować poważnie danego przedmiotu. Ale atrakcyjność procesu kształcenia nie polega tylko na estetycznym przedstawieniu tematu dzieciom. Ważny jest również odpowiedni dobór książek. Dzieci w zintegrowanej edukacji przedszkolnej i szkolnej uwielbiają czytać i robić ćwiczenia w kolorowych podręcznikach. Dla dziecka w tak młodym wieku ważne jest to, ponieważ zachęca do czytania, pisania i rachowania. Są to niezbędne sprawności do dalszej nauki szkolnej.

 

Nauczyciel jest również osobą oceniającą i tak jest traktowany przez ucznia . Ocena

w szkole służy za wspieranie rozwoju ucznia jednak w klasach I - III dzieci są motywowane buźkami uśmiechniętymi - jak robią coś dobrze lub smutnymi - jak im coś nie wyszło. W obu przypadkach może to być motywacja do dalszej nauki. Zatem nauczyciel ocenia uczniów i dlatego pedagog i uczeń stoją po dwóch stronach barykady. Stąd też niemożliwe jest pełne współdziałanie tych członów stosunku wychowawczego: nauczyciela i ucznia.

 

Partnerstwo w wychowaniu jest celem, ale i metodą - techniką pedagogicznego postępowania, aczkolwiek rację miał S. Hessen pisząc, że „wychowanie jest zawsze przymusem". W przytoczonym cytacie chodzi o to, że korelacja między nauczycielem a uczniami musi być partnerstwem dla zrozumienia drugiej strony, dogodniejszego nauczania oraz uczenia się. Dzieci zawsze powtarzają, że „do szkoły to trzeba chodzić". Są niechętni w pójściu do niej, a przez to do nauki i odrabiania lekcji. Dziecko zniechęcone mniej angażuje się w to, co jest jego obowiązkiem. Uważam, że dobry nauczyciel ma oczy szeroko otwarte i w porę dostrzeże to, co jest nie tak. Wówczas powinien porozmawiać z uczniem na osobności lub stworzyć sytuację do wykazania się biernego ucznia. Myślę, że jeśli dostanie on zadania według niego łatwe i zorientuje się, że jednak jest w stanie coś rozwiązać nabierze pewności siebie, a potem zacznie rozwiązywać trudniejsze zadania. Brak motywacji zniechęca każdego człowieka, bez względu na jego wiek. Chcemy być doceniani przez innych i odnajdywać się w dziedzinie, którą lubimy - to właśnie daje nam siły i jeszcze bardziej się cieszymy, jeśli stawiany na początku cel wydawał nam się trudny, a po pewnym czasie okazał się błahy. A wiadomo, że każde dziecko uczy się najlepiej, gdy nauka sprawia mu przyjemność.

 

Nauczyciel powinien angażować się w pracę na zajęciach, które powinny odbywać się w dobrych relacjach uczniów i nauczyciela. Uczeń nie powinien bać się przyjść do prowadzącego zajęcia i porozmawiać o swoim problemie. Nauczyciel musi być otwarty na dzieci i młodzież, która powinna zdobyć od niego motywację do dalszego działania. Musi pokazać uczniom, że są akceptowane i co ważniejsze, zbudować w każdym z nich poczucie własnej wartości, pozytywnego obrazu samego siebie, ale także nauczyć szacunku i zrozumienia innych dla własnej i ich pracy.

 

Nauczyciel to również opiekun. Opieka ta polega na dopilnowaniu jego edukacji

w wielu aspektach. Nauczyciel musi monitorować i diagnozować rozwój każdego z jego wychowanków, podejmować działania profilaktyczne, stymulujące, kompensacyjne i korekcyjne, zapewnić dziecku możliwość zaspokajania podstawowych potrzeb emocjonalnych, poznawczych i społecznych, a także chronić jego więzi emocjonalne, przestrzegać praw dziecka i jego rodziny, w tym praw określonych w Konwencji o Prawach Dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r.

 

Oczywiście rola nauczyciela nie polega wyłącznie na poznaniu swoich wychowanków i uczeniu ich, jak stać się godnym obywatelem. Ważne są również relacje między rodzicami a wychowawcą. To pozwala poznać bliżej dzieci oraz ocenić ich umiejętności i potrzeby. Według Albina Kelma „rodzina jest pierwszym i naturalnym kręgiem środowiskowym, do którego dziecko wchodzi przez sam fakt narodzin. Od momentu narodzin aż do pełnej dojrzałości rodzina ponosi główną odpowiedzialność za zaspokajanie jego potrzeb i wychowanie. (...) Głównym zadaniem rodziny jest zapewnienie mu bezpieczeństwa i opieki wychowawczej ". Jednak w okresie nauki to głównie w szkole dziecko przebywa i to właśnie ona staje się wychowawcą młodego pokolenia. Nauczyciel musi sprawić, aby uczniowie czuli się bezpiecznie w szkole, w której przebywają prawie każdego dnia przez wiele godzin. Aby szkoła nie była dla nich miejscem, do którego boją się iść z powodu np. klasówki czy nieodrobionej pracy domowej. By szkoła nie oznaczała przymusu, nie dzieliła dzieci na różne kategorie: bogatszy, głupszy itp., lecz, aby dawała ona najlepsze świadectwo, którym kierowałby się wychowanek przez swoje młodzieńcze i późniejsze lata. Szkoła pokazuje dziecku, że kultura jest źródłem wartości uniwersalnych - dobro, prawda, piękno, wolność, miłość, przyjaźń, sprawiedliwość. Uczenie patriotyzmu, postawy obywatelskiej i demokracji. To pokazywanie im tego, czego jeszcze nie znają. Rozmawianie o sytuacjach trudnych związanych z bólem i cierpieniem tak, aby dziecko zrozumiało każdą stronę ludzkiej egzystencji.

 

Jednym z kluczowych elementów na spotkaniu podczas szczytu w Lizbonie w marcu 2000 roku, było uzgodnienie przez szefów rządów państw Unii Europejskiej, że edukacja i badania naukowe mają poważny wpływ na wzrost gospodarczy i zatrudnienie. Przywódcy Unii Europejskiej stwierdzili w Lizbonie, że „inwestowanie w ludzi oraz budowa aktywnego i dynamicznego państwa dobrobytu" są podstawą gospodarki opartej na wiedzy. Strategia Lizbońska zakłada również więcej lepszych miejsc pracy. Aby jednak być gotowym na podjęcie pracy trzeba zdobyć odpowiednią wiedzę, a edukacja to szansa za lepsze zatrudnienie. Przygotowuje ona do pracy zawodowej, podnosząc poziom wykształcenia, pozwala na nabywanie i rozwijanie kwalifikacji zawodowych i praktyczną naukę zawodu, a w efekcie daje większe możliwości na zdobycie dobrze płatnej pracy.

 

Uogólniając stwierdzam, że przed nauczycielami epoki rewolucji naukowo-technicznej stają zadania trudniejsze niż kiedykolwiek. Nauczyciel musi być refleksyjnym pedagogiem, który poprzez rozwijanie dziecka będzie rozwijać sam siebie. Stara się uczyć jak najlepiej, a niepowodzenia ucznia są jego niepowodzeniem. Musi posiadać odpowiednią wiedzę i umiejętności potrzebne do zawodu oraz powinien stać się autorytetem najmłodszych, tak, aby patrząc młodymi oczami na jego postawę dziecko ufało mu, czuło, że się chce uczyć dla samego siebie i dążyło do celu mimo trudnościom i niepowodzeniom. Musi pokazać wychowankom, że ocen nie należy się bać, ponieważ zajęcia są na tyle ciekawie, że nauka odbywa się poprzez zabawę i miło spędzony czas. Musi pozwolić im się rozwijać tak, aby zajęcia wyzwalały u dzieci kreatywność, aby mogły korzystać z różnych źródeł wiedzy, różnorodnych pomocy dydaktycznych, tak, aby stały się samodzielne. Z pewnością lekcje, które ma prowadzić nie powinny posiadać czynników karzących ucznia w nieodpowiedni sposób. Jeśli uczeń zasłuży na słabą ocenę, dostanie ją, przy czym należy mu wytłumaczyć, na czym polegały jego błędy i starać się, aby nie popełniał ich więcej. Cele nauczyciela to efektywne uczenie się jego wychowanków, współdziałanie nauczyciela z uczniami, uczniem a uczniami i nauczycielem a nauczycielami, to również rozwiązywanie problemów związanych z pracą w szkole, rodziną, kolegami lub osobistymi emocjami, ponadto opieka nad stanem zdrowia fizycznego i psychicznego jego i jego wychowanków, nauka wartościowania osób, rzeczy i zjawisk i nauczenie umiejętności wyrażania swoich emocji i uczuć w odpowiedni sposób. A przede wszystkim musi pamiętać, aby pedagogika nie stała się gogiką, tzn., aby nauczyciel współpracował z uczniami, a nie był osamotniony w swoim działaniu, aby był zaangażowany w swoją pracę a nie bierny, aby wnioskował a nie przekazywał informację, aby prowadził dyskusję a nie monolog, aby był otwarty a nie zamknięty, i aby wreszcie wychowywał a nie pouczał.

 

Monika Roll

Autorka jest studentką II roku pedagogiki w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Łodzi