Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Sobota, 04 lutego 2012 r. 35 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Recenzje | Konferencje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Impresje Małgorzaty
 Polecamy
 Publikacje
 Relacje praktyków
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Bibliografie
 Recenzje
 Konferencje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Wiadomości

Odeszła z nietolerancyjnej szkoły
04/09/2010 20:50:46

O niecodziennym konflikcie w jednym z łódzkich liceów pisaliśmy w ostatnich dniach czerwca w wiadomości „Poruszający artykuł łódzkiej nauczycielki" .  Dzisiaj łódzka „Gazeta Wyborcza" poinformowała o finale tej sprawy. Nauczycielka, która spotkała się z ostracyzmem ze strony części nauczycieli szkoły w której pracowała, tylko z powodu tego, że ujawniła swoja odmienną orientację seksualna, zwolniła się z pracy „za porozumieniem stron". Oto co pisze o tym w artykule „Jestem lesbijką i już nie uczę" redaktor Marcin Markowski:

 

„- Zwolniłam się za porozumieniem stron. Umowa wygasła z końcem wakacji - mówi Marta, która w IX Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi uczyła języka polskiego.

 

W głośnym tekście, który opublikowaliśmy w czerwcu, wyznała, że latami ukrywała orientację seksualną ze strachu przed reakcją dyrekcji, innych nauczycieli, uczniów.  

- Chciałam dotknąć kołtuństwa, mechanizmów kształtowania norm w szkole, ale i ogólnie w społeczeństwie, w którym osoby z mniejszości są dyskryminowane - mówiła po publikacji.

 

[...] Konarzewska długo zastanawiała się, co zrobić: - W czerwcu i w lipcu rozmawiałam z uczennicami. Raz spotkaliśmy się w parku, potem w kawiarni. Pytałam o radę. Były smutne, ale mówiły, że może być tylko gorzej. Dałam sobie czas. Czekałam. Może zadzwoni ktoś ze szkoły - koleżanka czy kolega - i powie: "Marta, głupio wyszło. Nie zdawaliśmy sobie sprawy". Na próżno. Pod koniec sierpnia zaniosłam dyrektorowi podanie o zwolnienie. Przyjął. O nic nie pytał. Powiedział, że to moja decyzja. Miałam wrażenie, że na to czekał i odetchnął z ulgą. Dwa dni potem przyszłam do szkoły zabrać swoje rzeczy. Gdy otworzyłam drzwi do pracowni, odrzucił mnie potworny smród. W środku były koty, które nie wiem od jak dawna załatwiały się na podłogę, klasówki uczniów, moje ułożone na biurku książki i setki potrzebnych mi w pracy kserówek. Potem już w szkole nie byłam. [...]

 

Marta przeprowadziła się do Warszawy. Prowadzi seminarium literackie w Wielokulturowym Liceum Humanistycznym im. Jacka Kuronia. Współpracuje z "Krytyką Polityczną". Pisze do "Furii", magazynu lesbijsko-feministycznego, którego jest wicenaczelną, i wraz z Piotrem Pacewiczem z "Gazety" kończy książkę "Zakazane miłości" o nienormatywnych relacjach erotycznych.

 

Mówi, że rozstała się z IX LO, ale nie z zawodem. - Uwielbiam uczyć i nadal chcę to robić."

 

Okazało się, że tę pierwszą rundę wygrała „pośmiertnie" strategia byłego, niechlubnej pamięci, wiceministra edukacji Mirosława Orzechowskiego, który w czasach gdy był prominentnym urzędnikiem MEN lansował ideę wprowadzenia do prawa oświatowego zapisu, zakazującego gejom i lesbijkom wykonywania zawodu nauczyciela. Oznacza to, że nadal w polskich szkołach w praktyce obowiązuje zasada, taka sama jak w armii amerykańskiej: "Don't Ask, Don't Tell", czyli zakazu służby w wojsku gejów nie ukrywających swej odmienności. Tyle tylko, że a USA trwają właśnie procedury prawne, których celem jest zaprzestanie tej hipokryzji.

 

wk

 



[zobacz wszystkie ]
[archiwum]