Gazeta Edukacyjna dla refleksyjnych pedagogów

Czwartek, 23 października 2014 r. 296 dzień roku

                                                                                                                                                Forum | Czat | Kontakt | Partnerzy | Mapa Strony








 
Strona Główna | Bibliografie | Konferencje | Recenzje | O Gazecie Edukacyjnej 
 
centrum konferencyjno widowiskowe Lutnia
 Badania i raporty
 Blogosfera
 Felieton
 Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne proponuje
 Gorący temat
 Polecamy
 Polemiki
 Publikacje
 Szkoła z pomysłem
 Wydarzenia
 Wywiady
 Bibliografie
 Konferencje
 Recenzje
 O Gazecie Edukacyjnej
 Partnerzy
 Inspirujące
Strona Główna > Wiadomości

O olimpijczykach nie z resoru minister Muchy
30/04/2013 13:35:48

Nasi starzy znajomi z redakcji dziennika „Rzeczpospolita" - Artur Grabek i Marek Kozubal - są autorami artykułu „Polska potęga nastoletnia", w którym podjęli problem uczniów wybitnie uzdolnionych, a właściwie jeszcze bardziej zawężony - laureatów międzynarodowych olimpiaaprzedmiotowych.

 

Autorzy przywołują wiele przykładów spektakularnych sukcesów naszych licealistów, jednak nie promocja nazwisk tych młodych geniuszy jest celem tej publikacji. Zawarty jest on w zdaniu: „Licealiści seryjnie zdobywają medale olimpiad międzynarodowych. To elita, o którą państwo nie dba - skarży się wychowawca setek olimpijczyków." Zacytujmy nieco obszerniejszy fragment wypowiedzi owego nauczyciela, którym jest Marek Golka :

- Nie chcę rozpływać się nad sukcesami polskich uczniów, bo to mało ambitne. Wolę podkreślić fakt, że państwo nie dba o tę intelektualną elitę - zaznacza na wstępie rozmowy. Podaje przykład: - Chiński system edukacji łoży na roczny kurs przygotowawczy dla uczestnika olimpiady fizycznej, my mamy problem z pozyskaniem środków na zorganizowanie tygodniowych przygotowań dla uczniów, bo polski system niczego takiego nie zakłada.

 

 

Nieprzypadkowo autorzy artykułu zacytowali także wypowiedź dyrektora XIII LO w Szczecinie - Cezarego Urbana. Bo to on od lat stwarza w tej szkole szczególne „warunki treningowe" dla olimpijczyków i przekonał prof.Marka Golkę do przeprowadzki z Radomia do Szczecina. Oto co na temat polskiego modelu pracy z uczniami szczególnie uzdolnionymi powiedział ten doświadczony dyrektor:

- Faktycznie, w przypadku Polski możemy mówić o fenomenie olimpijskim. [...] Z czego to wynika? Zdaniem dyrektora szczecińskiej „trzynastki" powodów jest kilka.

 

- Jest to przede wszystkim zasługa ucznia, ale wcale nie mniejszy ma w tym udział nauczyciel. Mamy w Polsce grupę kilkudziesięciu fascynatów, którzy poza bardzo wysokimi standardami nauczania i zamiłowaniem do tej pracy ulegli także pozytywnie rozumianej rywalizacji. Oni żyją od jednego sezonu olimpijskiego do drugiego - opowiada Urban.

 

Kolejnym powodem tego polskiego fenomenu, zdaniem anonimowych ekspertów, na których powołali się autorzy artykułu, jest tradycja olimpiad przedmiotowych , mocno wrośnięta w polski system edukacyjny, które były organizowane już od przełomu lat 40. i 50. ubiegłego wieku.

 

Cały artykuł „Polska potęga nastoletnia"  -  TUTAJ

 

Źródło: www.rp.pl

 

Po lekturze owego obszernego artykułu można mieć jednak niedosyt: czy naprawdę najważniejszym dla wykorzystania potencjału intelektualnego wybitnie uzdolnionych uczniów jest finansowanie, wzorem Chińczyków, tygodniowego „obozu kondycyjnego" dla naszych olimpijczyków? Czy lament nad tym, że „Chiny, Korea i Tajwan w międzynarodowych konkursach z przedmiotów ścisłych zaczynają uciekać reszcie świata"  jest naprawdę uzasadniony i godny tych łez? Jakoś nie laureaci tych nacji odbierają coroczne nagrody Nobla. Chyba, że pojadą rozwijać swe talenty do innego państwa, którego uczniowie w olimpiadach nie odnoszą sukcesów.

 

Chyba, że nie oto chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go...

 

 

wk



[zobacz wszystkie ]
[archiwum]